SEREMET – MACIEREWICZ 120:3

Antoni Macierewicz ma trzy wiarygodne źródła, które wskazują na to, że katastrofę w Smoleńsku przeżyły trzy osoby. Przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. zbadania przyczyny katastrofy (czytaj zamachu) nie chce jednak tych źródeł ujawnić. To swoiste poczucie konsekwencji posła Macierewicza. Bo jeszcze kilka dni wcześniej ws. raportu Jerzego Millera ten sam Macierewicz powiedział: ‘Przestępstwem jest ukrywanie dowodów tylko po to, by przeforsować swój polityczny punkt widzenia’. Bez komentarza…

Sprzedajne szuje
Pierwszego śledczego IV RP nie przekonuje fakt, iż polska prokuratura przesłuchała w związku z tą plotką nie trzy osoby, ale 120. Słownie – sto dwadzieścia osób. I uznała, że nikt katastrofy nie przeżył. Zainteresowanych odsyłam do wypowiedzi prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta dla czwartkowej „Kropki Nad I”. Oczywiście dla tych, dla których polska prokuratura to „sprzedajne szuje” (zainteresowanych odsyłam do mojego wywiadu z Janem Pietrzakiem, Rentgen Polityczny z z 16.04 na portalu Mixcloud), takie wyjaśnienia nie są nic warte. To również pozostawię bez komentarza…

PiS-owski zdrajca
Cała sprawa nabiera też niespodziewanego rozpędu w samym PiS-ie. Jak napisała „Rzeczpospolita” w partii rośnie ruch oporu wobec kolegi Antoniego. Dziś rano w RMF, Zbigniew Girzyński wyraził wątpliwości (o zgrozo!) co do tego, czy w Smoleńsku doszło do zamachu. Co gorsza, uważa że komisja Macierewicza nie miała pełnych możliwości i narzędzi, by profesjonalnie wyjaśnić tę sprawę. To koniec. Wyrok został już wydany. Wątpią tylko zdrajcy. Partia tego nie zapomni… Posłowi Girzyńskiemu radziłbym pakować już bagaże i szukać politycznego azylu.

Pytania do prokuratury
Dziwne dla mnie jest to, że poseł Macierewicz nie zajął się tym, dlaczego dopiero jesienią ubiegłego roku (dwa i pół roku po katastrofie) podczas oględzin w Smoleńsku znaleziono rzeczy należące do ofiar. Męski płaszcz, torba podróżna, koszula, buty. Rodziny pytają: ‘Jak to możliwe, że tak duże przedmioty znaleziono tak późno? Jak wyglądały oględziny wraku i czy w ogóle można mówić o szczegółowym przeszukaniu miejsca katastrofy?’.

Chciałbym by Antoni Macierewicz zamiast mówić o trzech ocalałych, zadał powyższe pytania w imieniu rodzin prokuratorowi generalnemu.

Maciej Kluczka