Oscarowe zawirowania

Źródło: Getty Images; Pomyłki zdarzają się nawet najlepszym

W nocy z niedzieli na poniedziałek odbyła się 89. ceremonia rozdania Nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej. Wyniki nie były wielkim zaskoczeniem – laureaci od początku byli faworytami. Jednak z powodu ogromnej pomyłki odtwórców ról Bonnie i Clyde’a, Oscary 2017 z pewnością zostaną zapamiętane na długo.

Muzyczny wstęp, śmieszne rozwinięcie i skandaliczne zakończenie – tak można podsumować tegoroczną galę. Rozpoczęła się ona występem Justina Timberlake’a z przebojem „Can’t Stop The Feeling”, pochodzącym z nominowanego do Oscara filmu „Trolle”. W roli prowadzącego zadebiutował znany komik Jimmy Kimmel. Było zabawnie, ale także politycznie.

Pierwsza statuetka tego wieczoru trafiła do Mahershala Aliego, najlepszego aktora drugoplanowego, który zagrał w filmie „Moonlight”.  Tym sposobem stał się on zarazem pierwszym muzułmańskim aktorem z Oscarem. W najważniejszych kategoriach Oscary zostały rozdzielone między kilka filmów. Najwięcej z nich, sześć, otrzymał film „La La Land”, w tym za najlepszą muzykę. Ponadto osobną statuetką nagrodzono również utwór “City of Stars”. Damien Chazelle został nagrodzony w kategorii „Najlepszy Reżyser”, najlepszą aktorką okazała się być Emma Stone. Musical zgarnął nagrody także za scenografię i zdjęcia. Łącznie miał aż 14 nominacji.

W kategorii „Najlepszy aktor pierwszoplanowy” zwyciężył Casey Affleck za film „Manchester by the sea”. Twórca filmu, Kenneth Lonergan, został nagrodzony za najlepszy scenariusz.

Pierwszą w historii czarnoskórą kobietą, która wygrała Emmy, Tony’ego i Oscara, została Viola Davis – najlepsza aktorka drugoplanowa za film „Fences”. Dwie nagrody, za najlepszy dźwięk i montaż, zgarnął film „Przełęcz ocalonych”. Ku zdziwieniu sporej części publiczności przed telewizorami, Oscara za charakteryzację zdobył „Legion samobójców”. W Internecie od razu pojawiły się komentarze ludzi zawiedzonych faktem, że nagrody w tej kategorii nie otrzymał „Star Trek: W nieznane”.

Film „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” doceniono za kostiumy, a „Księga dżungli” została nagrodzona za efekty specjalne. Ciekawostką jest fakt, że w nagrodzonej ekipie znalazł się Polak, pochodzący z Żywca Jacek Pilarski.

Tegoroczna gala obfitowała w przeróżne atrakcje. W pewnym momencie na sali pojawili się zdezorientowani turyści, którzy chcieli zwiedzić Los Angeles, a przez pomyłkę pojawili się właśnie na rozdaniu nagród. Oprócz tego z sufitu kilkakrotnie spadły słodycze przyczepione do balonów. Kimmel zażartował, że za rok, w ten sposób powinno się „wręczać” nagrody. W czasie Oscarów wspominano ludzi związanych z filmem, którzy odeszli niespełna rok wcześniej, w tym reżysera Andrzej Wajdę, laureata honorowego Oscara za całokształt twórczości.

Jednak to właśnie finał tegorocznych Oscarów okazał się największą „atrakcją” wieczoru. Faye Dunaway i Warren Beatty na sam koniec ogłosili zwycięzcę w kategorii „Najlepszy film”. Okazał się nim być „La La Land”. Przynajmniej tak początkowo twierdzili. Na scenie pojawiła się ekipa, która odebrała statuetkę i wygłosiła mowę z podziękowaniami. Niestety serce producenta filmu Jordana Horowitza oraz pozostałych twórców musicalu szybko zostało złamane. Został on bowiem zmuszony oznajmić o ogromnej pomyłce. Otóż jak się okazało, właściwym wygranym został film „Moonlight” Barry’ego Jenkinsa. Mimo niezbyt przyjemnej sytuacji Horowitz wykazał się ogromną klasą, zapraszając na scenę prawdziwych zwycięzców, mówiąc przy tym, że jest dumny z faktu wręczenia nagrody swoim przyjaciołom z „Moonlight”.

Trudno dopuścić do myśli fakt, by tak szokująca pomyłka mogła wydarzyć się na tak prestiżowej gali. Internet huczy od teorii spiskowych mówiących o tym, że wszystko zostało wyreżyserowane. Jak było naprawdę? Nie wiadomo. Teraz pozostaje nam czekać do kolejnego rozdania.

Julia KRYŚLAK

Dodaj komentarz