PGA – IMPREZA YOUTUBE’A

 

Cosplay, fot. Piotr Niedzielak

W Polsce odbywa się kilka eventów poświęconych grom, o których jest głośno nawet za granicą. PGA jest jednym z nich. Kiedyś mogło być dumnie nazywane konwentem fantasy, bo właśnie takie początki mają te targi. Teraz można nazywać je targami multimediów i miejscem spotkań z polskimi youtuberami.

Na początku października po raz kolejny odwiedziłem Poznań Game Arena. Z racji tego, że miało tam również pojawić się wiele produkcji indie, czyli producentów niezależnych, a do tego ojczystych, oczekiwania były wielkie. W zeszłym roku miałem przyjemność natrafić na „Indygo”, grę poświęconą depresji. Teraz dane mi było przetestować Frostpunk, produkcję skupiającą się na decyzjach przy rozwijaniu miasta w apokaliptycznym świecie, pogrążonym w lodowatym klimacie. Można było również znaleźć stoisko o wdzięcznej nazwie Fat Dog Games i przejrzeć ich ciekawe propozycje, takie jak „Sand is The Soul”, „Dream Alone”, wcześnie wspomniane już „Indygo” i „Innner Voice VR”, produkcję łączącą twórczość Lovecrafta i E. Poe oraz próbującą wykorzystać do tego jeszcze wirtualną rzeczywistość. Jak można już zauważyć, ciekawych produkcji nie brakowało, choć były to dopiero stoiska indie.

PGA nie mogło się odbyć bez rozgrywek w najpopularniejsze obecnie gry, czyli „Counter Strike: Global Offensive” i „League of Legends”. Osoby odwiedzające mogły być świadkami Mistrzostw Polski Cybersport, których zwycięzcy będą reprezentować Polskę w zmaganiach międzynarodowych. Zaraz obok PGA miało miejsce GIC – Game Industry Conference, czyli konferencje developerów, wydawców i całej rzeszy ludzi biorących udział w gamedevie. W tym roku można tam było spotkać osoby, które niezwykle przyczyniły się do rozwoju tej sekcji rynku, jak chociażby John Romero czy Josh Sawyer. Można by powiedzieć – lepiej być nie może! Bo na amatorów oraz profesjonalistów w kwestii tworzenia cosplay’ów również czekał konkurs.

Mimo wielu wspaniałych atrakcji największą popularnością na PGA cieszyło się głównie Star4Fans, czyli atrakcje związane z youtuberami. Podpisy dla fanów, zdjęcia, różnego rodzaju challenge z gwiazdami Internetu, no i Q&A. Nic tylko wejść i się bawić. Oczywiście do strefy z idolami obowiązywał specjalny bilet, który z dostępem do wszystkich atrakcji, osiągał cenę 450 zł i zyskiwał miano VIP’a. Natomiast dwudniowy zwykły bilet kosztował 55 zł. Na PGA zaproszono ponad 200 twórców z YouTube’a, ambasadorami całego wydarzenia byli: Naruciak, Isamu i Stuu. Poza nimi można było również spotkać znanych streamerów jak: Nervarien, Izak i Diss. Nic więc dziwnego, że stanowiska Twicha zawsze były zapełnione, jak i pawilon przeznaczony na spotkania fanów ze swoimi idolami.

Targi gier stały się również miejscem promocji dla nowego produktu dla graczy, a konkretnie – NON STOP Gaming, nowych chipsów przeznaczonych dla graczy. Z racji tego, że dopiero na PGA dane było graczom je poznać, firma częstowała nimi każdego, kto podszedł do ich stanowiska. Podobnie postąpiło stoisko Sprite. Jak można się spodziewać, cały teren MTP został udekorowany pustymi opakowaniami paczek po chipsach i w mniejszym stopniu butelkami. Na szczęście w miarę szybko starano się ten bałagan opanować.

Strefa Star4Fans przyczyniła się do ogromnej popularności PGA wśród dzieci, dlatego można oszacować, że od 30 do 40 procent odwiedzających nie osiągnęło progu dorosłości. Dziwiło mnie to, że developerzy, którzy kierowali swoje produkty do osób powyżej szesnastego roku życia, nie mieli żadnych przeciwwskazań, by czternastolatek mógł je przetestować. Stoiska dla graczy były okupowane cały czas, zarówno te od małych twórców, jak i tych ogromnych. Te, przy których można było coś wygrać, dajmy na to smycz czy koszulkę, nie były widoczne, gdyż tłum oblegał je na odległość co najmniej dziesięciu metrów.

Z całą pewnością były to udane targi, niestety od niedawna są one przeznaczone bardziej dla tych młodszych graczy, którzy w większości przychodzą, by spotkać swoich idoli z Internetu. Dowodem na to jest chociażby całkowicie odmienna atmosfera pomiędzy GIC a pawilonem poświęconym YouTube’owi. Tę różnicę było czuć już w strefie indie, a nakreślała ją tematyka stoisk i całych pawilonów. Kiedy podawałem szacowaną liczbę dzieci, nie wspomniałem, że towarzyszyli im jeszcze rodzice, co ma wpływ na to, jakie atrakcje będą przygotowywane na następne lata. Dlatego jeśli będziecie chcieli poczuć klimat tych poprzednich targów, trzeba będzie dobrze poszukać miejsca, gdzie się on jeszcze uchronił.  

Piotr NIEDZIELAK