Kto chce objąć MON?

Fot. J. Bednarczyk (PAP)/ Czy Antoni Macierewicz się obroni?

O rekonstrukcji rządu w Polsce mówi się już od tygodni. Mimo nieoczekiwanej zamiany miejsc i objęcia przez Mateusza Morawieckiego stanowiska premiera, a także odejścia Elżbiety Witek w kuluarach wciąż mówi się, że to jeszcze nie koniec zmian. Kto jeszcze będzie zmuszony ustąpić ze stanowiska?

Szczególnie mocno spekuluje się o odejściu ministra środowiska Jana Szyszki, ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego oraz… ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza. O odejściu tego ostatniego mówi się nawet w źródłach zbliżonych do rządowych mediów. Wielu uważnych obserwatorów sądzi, że odejście Antoniego Macierewicza było warunkiem podpisania przez prezydenta nowelizacji ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym. Czy tak będzie – o tym przekonamy się, jak zapowiedział nowy premier, po święcie Trzech Króli.

Dwa burzliwe lata

Objęcie teki ministra przez Antoniego Macierewicza zapoczątkowało okres wielu, często niezrozumiałych zmian. Masowe odejścia z armii, zatrudnianie młodych i niedoświadczonych osób na doradczych stanowiskach (z Edmundem Janningerem i Bartłomiejem Misiewiczem na czele), lekko nieprzemyślane słowa pod adresem zagranicznych sojuszników, naciski na odczytywanie apelu smoleńskiego nawet na uroczystościach nie związanych z katastrofą, wyjątkowo skrupulatne wydawanie budżetu (aż do ostatniej złotówki), wreszcie – niestrudzone lansowanie teorii o smoleńskim zamachu oraz otwarty konflikt z prezydentem Andrzejem Dudą to tylko streszczenie ostatnich dwóch lat w MON. Antoni Macierewicz swoją bezkompromisową postawą zdołał przysporzyć sobie wielu wrogów i jeszcze więcej sceptyków. Pewne jest, że wiele osób chętnie widziałoby go poza rządem.

Chętnych brak

Kto mógłby przejąć stery w ministerstwie obrony, jeżeli scenariusz o niepowołaniu Antoniego Macierewicza do nowego rządu stanie się rzeczywistością? Co zastanawiające, nikt się do przejścia nie pali. Ani typowany na następcę Joachim Brudziński, ani szef MSWiA Mariusz Błaszczak nie wyrażają woli zastąpienia ministra Macierewicza. Uważa się, że na to stanowisko potrzebny jest ktoś o znaczeniu politycznym oraz posiadający choćby niewielką wiedzę  dotyczącą obronności, jednak wiele wskazuje na to, że w szeregach partii nie ma godnego zastępcy obecnego ministra obrony. Tymczasem doniesienia wskazują, że z posadami już żegnają się wiceministrowie. Czy to zapowiedź zmiany w resorcie? Nigdy nie było tajemnicą, że zawsze krótka ławka rezerwowych do obejmowania różnych stanowisk w rządzie drastycznie się skróciła. Może na tym stanowisku najlepiej odnalazłby się sam Jarosław Kaczyński? Przed wdrożeniem ostatecznej strategii sporo może się wydarzyć.

Pożyjemy, zobaczymy

Przez ostatnie dwa lata dymisje w rządzie należały raczej do rzadkości, jednak na półmetku rządów widzimy już pierwsze zmiany. Nie wszystkie są zrozumiałe, a niektóre z nich mogą raczej zaszkodzić, niż pomóc partii rządzącej (np. tegoroczna zmiana na stanowisku premiera). Konsekwencje dokonanych wyborów będą jednak widoczne dopiero za jakiś czas – wyciąganie wniosków na samym początku jest postępowaniem mocno na wyrost. Bez względu na sympatie polityczne, możemy się spodziewać kolejnych przełomów w polskiej polityce.

Weronika MIKSZA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.