PanDa(ł) Szustaka

www.sklepmalak.pl/ Adam Szustak OP nie tylko prowadzi swój kanał na YouTube, lecz także głosi rekolekcje w różnych częściach świata w ramach kaznodziejstwa wędrownego

250 tysięcy subskrypcji na YouTubie, dziesiątki tysięcy odsłon każdego z dodanych filmów, kilka tysięcy komentarzy pod nimi i jeden prowadzący. Adam Szustak OP. Dominikanin z Łodzi z wielkim poczuciem humoru. Inteligentny, zabawny, czasami kontrowersyjny, ale przede wszystkim DLA LUDZI. Słuchają go chrześcijanie, protestanci, a nawet ateiści. Jak on to robi?

Poniedziałkowy poranek. Dźwięk budzika od jakiegoś czasu wwierca mi się w mózg. Mimo że nie mogę już znieść melodii, która w zamierzeniu kompozytora prawdopodobnie miała być czymś wesołym, nie sięgam po telefon, by wyłączyć alarm. Deszcz stukający o parapet, głośne podmuchy wiatru i ciemność za oknem zdecydowanie nie są tym, co skłoniłoby mnie do rozpoczęcia dnia z uśmiechem. To jeden z tych momentów, kiedy z pewnością większość z nas zastanawia się, co zrobić, żeby chciało się tak, jak się nie chce. Zasnąć z nadzieją, że gdy obudzę się za godzinę, to przywita mnie słońce? A może spędzić dzisiaj cały dzień w łóżku? Nie da się ukryć, że są to bardzo kuszące propozycje i konkurować z nimi mógłby tylko naprawdę dobry motywator. Tak się składa, że znalazłam takiego dwa lata temu. Gdzie? W Internecie.

Bądź jak… krowa

Jeszcze pięć minutek. Ile razy powtórzyłeś te słowa o poranku? Ja nie jestem w stanie zliczyć. Dlatego tym bardziej zainteresował mnie tytuł jednego z filmików, na który trafiłam dwa lata temu przed Bożym Narodzeniem na YouTubie. Włączyłam z ciekawości i bardzo się zdziwiłam. Około czterdziestoletni łysy mężczyzna z brodą, ubrany w niebieską bluzę najpierw ospale ziewnął, przywitał się, a później zaczął opowiadać o… krowie. O krowie, która rzepkę w kolanie ma obróconą w przeciwną stronę do tej znajdującej się w kolanach człowieka. Z tego powodu może bez problemu wejść na schody, ale ma duże trudności z zejściem z nich. Dlatego też mamy być jak ta krowa – wchodzić na nasze życiowe schody, rozwijać się i nie iść już w dół. Przesłanie to wydało mi się tak proste i oczywiste, a zarazem trafiające do człowieka, że postanowiłam dowiedzieć się czegoś więcej na temat jego autora.

Good morning, Vietnam!

Adam Szustak OP jest dominikaninem. Pochodzi ze Śląska, mieszka w klasztorze w Łodzi. Jednak mieszka to za dużo powiedziane, bowiem ojciec wrócił niedawno z rocznej podróży po świecie, którą odbył w celach ewangelizacyjnych. Obecnie wciąż prowadzi działania w ramach kaznodziejstwa wędrownego. Podczas swojego pobytu w różnych częściach globu nie zaprzestał działalności w Internecie – nadal każdego dnia można było oglądać jego nowe filmiki. Jedna z emitowanych wtedy serii to SzustaRano, która – jak sama nazwa wskazuje – ukazywała się o szóstej i, za sprawą codziennie innego cytatu przytaczanego przez ojca, była poranną dawką dużej motywacji. Nieodłącznym elementem wszystkich odcinków stało się głośne Good morning, Vietnam! wykrzyknięte przez Robina Williamsa, a w związku z rekolekcjami w Azji – również przez ojca.

Oprócz SzustejRano co jakiś czas na kanale pojawiała się wtedy także seria Q&A, w której Szustak odpowiadał na zadane przez widzów pytania. W jednym z odcinków tego cyklu nie tylko oznajmił, że ma kilka tatuaży, lecz także pokazał je widzom. Czytając komentarze pod tym filmikiem, można zauważyć, iż większość odbiorców uważa, że właśnie takimi czynami Adam Szustak OP zmienia podejście młodych ludzi do chrześcijaństwa, ukazując tym samym jego nowe – mniej konserwatywne oblicze.

PanDa

Głównym symbolem ojca Adama i jego widzów jest panda. Wszystko to za sprawą maskotki tego zwierzęcia, która towarzyszyła Szustakowi w kilku filmikach, przypominając odbiorcom, że warto wierzyć i modlić się, bo Pan da. W związku z tym powstała nawet grupa na Facebooku – Pandy Szustaka, która na chwilę obecną liczy niemal 60 tysięcy członków. W grupie tej można znaleźć nie tylko mnóstwo ciekawych i inspirujących zdjęć, cytatów oraz świadectw, lecz także poznać inne Pandy, które, czasami zagubione tak jak ja, trafiły kiedyś na Langustę Na Palmie i postanowiły tam zostać. Bo Langusta Na Palmie nie jest zwykłym kanałem na YouTubie. Jest to miejsce, które, za sprawą filmików nagrywanych przez Szustaka, każdego dnia przypomina, że nawet jeśli jest bardzo źle, to opłacz to, wykrzycz to, a później weź się w garść, stań na nogi i zacznij żyć. Możesz żyć tak szczęśliwie, że głowa mała! I pamiętaj, że, cytując ojca: Jak piorun pierdyknie w wodę, to ryby nie zabije.

Karolina BINEK