
Kolejna pierwsza środa miesiąca oznacza już tylko jedno – czas na XI edycję Wieczoru Artystów Poznańskich, na którą ponownie postanowiliśmy się wybrać. Jak zwykle nie zabrakło cudownej atmosfery, świetnych wykonań i niezapomnianych wspomnień. Zachęcamy do przeczytania reportażu z tego wydarzenia.
Jest środa, 7 stycznia. Niezmiennie od wielu miesięcy, punktualnie o godzinie 19, rozpoczyna się kolejna edycja pewnej inicjatywy w barze MY pod sceną. Mowa o Wieczorze Artystów Poznańskich, który za każdym razem prezentuje różnorodnych twórców pragnących pochwalić się swoim talentem. Choć formy artystyczne bywają naprawdę rozmaite, tym razem na scenie wystąpią wyłącznie muzycy. Są oni jednak na tyle zróżnicowani, że całe wydarzenie zapowiada się jako prawdziwa uczta pełna cudownych dźwięków.
Wrażliwy język muzyczny
Pierwsza uczestniczka XI edycji WAPO okazuje się artystką już wcześniej obecną na scenie muzycznej. Dzięki krótkiej zapowiedzi organizatorki dowiaduję się, że brała udział w I edycji programu The Voice of Poland i od tego czasu intensywnie pracuje nad własną twórczością. Karolina Charko wraz ze swoim gitarowym partnerem pojawia się na scenie, by zaprezentować trzy utwory. Pierwszy z nich nosi tytuł „Most”, kolejne dwa to „Letarg” oraz „Hamak”. Artystka podkreśla, jak ważny jest dla nich szczególnie ten ostatni utwór – dowiadujemy się, że właśnie on zbliżył do siebie dwoje muzyków.
Karolina Charko wraz z gitarzystą Piotrem Latą tworzą na scenie niezwykle ujmujący duet. Ich charyzma sprawia, że oglądanie tej dwójki jest czystą przyjemnością. Zwracam uwagę na to, jak uroczą i interesującą parę tworzą – zarówno na scenie, jak i prywatnie. Charko mówi, że w swojej muzyce posługuje się wrażliwym językiem, co doskonale słychać w prezentowanych utworach.

Coraz więcej strun
Po krótkiej przerwie na scenie pojawia się kolejna uczestniczka – Magda Mongird, której towarzyszy akompaniament gitary elektrycznej. Sama artystka gra natomiast na gitarze akustycznej. Publiczność dowiaduje się, że od kilku lat prowadzi autorski projekt pod nazwą MONGIRD. Jej twórczość oscyluje wokół art-popu, alternatywy oraz elektroniki. Tak różnorodna gama gatunkowa zapowiada naprawdę niezwykłe wystąpienie.
Po zapowiedzi Magda postanawia jeszcze powiedzieć kilka słów o sobie. Podkreśla, że tworzy intuicyjnie i bez ograniczeń. Gdy rozpoczyna swój mini-koncert, od razu zauważam, jak wiele emocji jej towarzyszy. Słychać, że artystka doskonale wie, o czym tworzy i śpiewa. Cały występ jest nasycony gitarowym doświadczeniem. Akustyk w połączeniu z elektrykiem tworzy przepiękny duet – instrumenty wzajemnie się uzupełniają, kreując coś po prostu magicznego. Publiczność jest zachwycona.

Występ The Blue Forge to trzecia odsłona wieczoru. Na scenie pojawia się czterech muzyków, którzy wspólnie tworzą rockową formację. Zespół porusza się głównie w stylistyce blues rocka, hard rocka oraz garage rocka, a na scenie muzycznej jest aktywny od 2024 roku. Podczas XI edycji WAPO prezentują trzy utwory. Choć wszystkie utrzymane są w charakterystycznym dla zespołu stylu, każdy z nich jest na swój sposób unikalny.

Czym tak naprawdę jest jazz?
Po 15-minutowej przerwie przyszedł czas na rozmowę, która od kilku edycji stała się nieodłącznym elementem WAPO. Dzisiejszym gościem specjalnym okazuje się Kacper Krupa. Jest on kompozytorem, saksofonistą, a także snowboardzistą i skaterem. Podczas rozmowy, którą prowadzi jeden z organizatorów WAPO – Piotr Sen, dowiadujemy się o artyście wielu interesujących rzeczy.
Jego twórczość oscyluje przede wszystkim wokół jazzu, jednak – jak sam podkreśla – nie tego klasycznego, lecz bardziej alternatywnego. Kacper Krupa zauważa, że jazz nie jest jedynie gatunkiem muzycznym, lecz raczej zjawiskiem. Porównuje go do pasożyta, który, podobnie jak jazz, czerpie swoją siłę z innych źródeł. Artysta mówi także o odchodzeniu od stereotypów związanych z tym stylem. Jako reprezentant poznańskiej sceny jazzowej zwraca uwagę na to, jak jazz był postrzegany kiedyś i jak może być odbierany współcześnie.

Poznańscy hip-hopowcy
Piątymi uczestnikami XI edycji Wieczoru Artystów Poznańskich jest niezwykle ciekawy i niespodziewany duet. W jego skład wchodzą Grekk i KMC – dwójka raperów o zadziwiająco długim stażu muzycznym. Podczas zapowiedzi organizatorki dowiaduję się, że od pewnego czasu współpracują ze sobą, a na swoim koncie mają już dwa albumy. Grekk w swoich tekstach „maluje w głowach słuchaczy żywe obrazy”, natomiast KMC „charakteryzuje się bardzo szerokim wachlarzem tematycznym tekstów, naszpikowanych wielowątkowymi rymami”.
Po krótkim wprowadzeniu artyści rozpoczynają występ od utworu, który – jak sami stwierdzają – jest „dla ulicy”. Druga kompozycja została napisana „dla radia”, trzecia zaś „dla refleksji”. Ostatni, czwarty utwór ma bardziej luźny charakter. Zauważam, że raperzy starają się nawiązać relację z publicznością i bezpośrednio ją angażują.

Muzyka prosto z serca
Po chwili przerwy na scenie pojawia się ostatnia uczestniczka Wieczoru Artystów Poznańskich. Od razu zauważam, jak delikatną i wrażliwą jest osobą. Z zapowiedzi dowiaduję się, że to 21-letnia laureatka programu „Szansa na sukces Opole”, w którym zwróciła na siebie uwagę charakterem i sceniczną charyzmą. Mowa o Michalinie Matuszak, która od pierwszych chwil zachwyca publiczność szczerością i autentycznością.
Artystka rozpoczyna swoje wystąpienie utworem „Dalej”, a następnie prezentuje jeszcze dwie kolejne kompozycje. Towarzyszy jej gitara akustyczna, na której gra samodzielnie. Jej odwaga sceniczna i siła głosu w niezwykły sposób łączą się z wrażliwością i delikatnością, tworząc poruszające muzyczne przedstawienie.

XI edycja Wieczoru Artystów Poznańskich jak zwykle spełniła oczekiwania publiczności. Różnorodność zaproszonych muzyków sprawiła, że każdy mógł znaleźć coś dla siebie, a całe wydarzenie zyskało wyjątkowy, urozmaicony charakter. Już za niespełna miesiąc, 4 lutego, odbędzie się XII odsłona WAPO, co oznacza, że inicjatywa ta wkrótce obchodzić będzie rok istnienia. Zachęcamy wszystkich do odwiedzenia baru MY pod sceną i wspierania artystów, którzy mają naprawdę wiele do pokazania.
Małgorzata WALKOWIAK
