Mieszkańcy i samorządy na tak, prezydent na nie – czyli dlaczego Park Narodowy Doliny Dolnej Odry nie powstanie?

Obszar, który mógłby zostać objęty terenem Parku Narodowego. / wikimedia commons

Utworzenie nowego Parku Narodowego spotkało się z nieoczekiwanymi kontrowersjami. Inicjatywa zyskała poparcie mieszkańców, władz na szczeblu samorządowym – w gminach i Województwie, następnie w Sejmie i Senacie, aż napotkała opór ze strony Prezydenta. Karol Nawrocki odmówił złożenia podpisu pod stosowną ustawą, co rozpoczęło debatę pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami utworzenia Parku. Czym kierował się Prezydent przy podjęciu decyzji i co to oznacza dla mieszkańców i przyrody regionu?

26 września Sejm przyjął ustawę powołującą nowy Park Narodowy na terenie Międzyodrza – pierwszy w Polsce od 24 lat. Ministra klimatu i środowiska Paulina Henning– Kloska określiła to wydarzenie „historycznym dniem dla polskiej przyrody”. Radość w resorcie nie potrwała jednak długo. 7 listopada prezydent Karol Nawrocki odmówił złożenia podpisu pod projektem. Dodajmy, że do utworzenia nowego Parku Narodowego nie ma innej drogi – musi być powołany ustawą podpisaną przez głowę państwa.

Nawrocki nie podał szczegółowych powodów swojej decyzji. Na oficjalnej stronie Prezydenta możemy przeczytać, że miał na względzie swobodny rozwój gospodarczy regionu. Wskazuje też na brak przeprowadzonego referendum, mimo sprzecznych opinii mieszkańców na temat objęcia tego obszaru ścisłą ochroną. Rzecznik Prezydenta stwierdził, że utworzenie Parku mogłoby odciąć Szczecin od przemysłowego wykorzystania Odry – chodzi o ograniczenie możliwości żeglugi po rzece i wykorzystania jej jako drogę transportu.

Odpowiedź na weto Prezydenta

Kwestia żeglugi była najczęściej podnoszonym tematem w późniejszej debacie publicznej. Tu warto przytoczyć szczegóły z ustawy mającej utworzyć Park Narodowy. Odra Zachodnia i Regalica, na których dziś prowadzi się spływ towarów i pasażerów, nie maja zostać włączone nawet do otuliny Parku. Oznacza to, że rzeki nadal mogłyby służyć jako drogi wodne. Środowisko związane z transportem śródlądowym wskazujejednak na możliwość rozszerzenia granic obszaru chronionego przez dyrektora Parku. Faktycznie, ma on takie uprawnienia i istnieje ryzyko, że uniemożliwi w ten sposób żeglugę po Odrze.Jest to jednak mało prawdopodobne – nawet na chronionych odcinkach rzek można zezwolić na kursowanie statków, wszystko leży w kwestii władz Parku. Samorządowcy zwracają uwagę nie tylko na zagrożenia, ale także na szanse, jakie niesie za sobą utworzenie Parku. Może on przyciągnąć turystów, zwiększając ruch w branży. Powstanie Parku to także dofinansowania z budżetu państwa, które wspomogłyby lokalną gospodarkę i dały impuls do rozwoju, pomimo ograniczeń nakładanych przez wymogi dbałości o środowisko.

Karol Nawrocki w swojej decyzji powołał się także na fakt, że nie przeprowadzono referendum wśród mieszkańców gmin, na których terenie miałby powstać Park Narodowy. To jednak byłaby wyjątkowa sytuacja – w Polsce takie działanie nigdy nie miało miejsca. Wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski, w wywiadzie dla TVN24 stwierdził, że radni gmin, a później sejmik wojewódzki w imieniu mieszkańców poparli projekt. Kontrargumentuje również Ministerstwo Klimatu i Środowiska, które przedstawia wyniki badania opinii publicznej. Według niego 86% respondentów popiera utworzenie Parku(choć akurat to badanie można uznać za niereprezentatywne – przepytano 601 osób z woj. zachodniopomorskiego, co przy takim badaniu jest dość małą próbą).

Chroniona przyroda

Obszar Międzyodrza to niemal całkowicie dzika, niedostępna dla ludzi kraina, składająca się z torfowisk, podmokłych łąk, rozlewisk i starorzeczy (jezior utworzonych w dawnych zakolach rzek). Występuje tu ponad 230 gatunków ptaków, wiele zagrożonych wyginięciem. Dolina Dolnej Odry to także ogromny zbiornik retencyjny, mogący magazynować wodę w trakcie wezbrań, chroniąc przed powodziami i oddając ją w czasie susz. Ekolodzy od dawna twierdzą, że obszar jest na tyle unikatowy i ważny, że należy go chronić. Dziś istnieje tam park krajobrazowy, który nie jest jednak w stanie sfinansować części prac i jest problematyczny w zarządzaniu, bo właścicielami terenów chronionych jest 17 podmiotów. Utworzenie Parku Narodowego ułatwiłoby koordynację działań i zwiększyło szansę na dofinansowania z Unii Europejskiej, która promuje tworzenie takich obiektów.

Dalsze plany Ministerstwa

Resort Klimatu i Środowiska nie poddał sprawy Parku po wecie prezydenta. Zorganizowane zostało spotkanie z przedstawicielami samorządu, na którym wypracowano dwa możliwe rozwiązania. Pierwszym jest ponowne skierowanie ustawy do Prezydenta, doprecyzowując kwestie otuliny. Drugim, o którym na razie mówi się więcej, jest utworzenie na tym terenie filii innego Parku, do czego nie potrzeba zgody głowy państwa. Minusem tego rozwiązania jest brak możliwości utworzenia nowego zarządu Parku, zatem wszystkie decyzje zapadałyby z dala od rzeczywistego obszaru chronionego. Na razie nie wiadomo, jakie decyzje zostaną podjęte i kiedy – być może, w pesymistycznym wariancie, będzie trzeba na nie poczekać kolejne 20 lat.

Weronika MARKOWICZ