Najczarniejszy miesiąc w życiu Magi Dieli, czyli o tradycji małżeństw zawieranych przez porwanie na indonezyjskiej Sumbie

Jedna z najważniejszych powieści ruchu #MeToo w Tajwanie / Źródło: Fenestra

Tegoroczna premiera polskiego tłumaczenia powieści przybiera na popularności, chociaż z pewnością nie jest to łatwa lektura. Jej autorka porusza w swojej twórczości trudne tematy, takie jak przemoc czy wykluczenie, przybliżając czytelnikom problemy społeczne dotykające mieszkańców azjatyckiej wyspy. Dzięki niej świat ma szansę dowiedzieć się więcej o opresyjnych praktykach, które przewrotnie usprawiedliwiane są jako część dziedzictwa kulturowego. 

Co bylibyście w stanie poświęcić dla zachowania swojej godności i wolności osobistej? Dla Magi Dieli odpowiedź jest prosta – będzie walczyć do końca, choćby miała przypłacić swój opór życiem. Pragnie odzyskać kontrolę nad własnym ciałem, przyszłością, marzeniami. Chce, by uznano jej człowieczeństwo i pozwolono decydować o sobie, nawet jeśli prawie nikt w najbliższym otoczeniu bohaterki nie popiera tych wyborów. Dla większości mieszkańców wioski dziewczyna powinna po prostu zaakceptować swoją sytuację, zająć się dbaniem o dom, założyć rodzinę, a przede wszystkim przestać sprzeciwiać się woli przodków. „Najczarniejszy miesiąc w życiu Magi Dieli” został zainspirowany wywodzącą się z indonezyjskiej Sumby praktyką zawierania małżeństwa poprzez porwanie panny młodej. W dawnych czasach ten zwyczaj był następstwem nieudanych negocjacji dotyczących wysokości belis (posagu), który miał zostać zapłacony rodzinie dziewczyny. W takiej sytuacji pan młody sygnalizował swoje zamiary „wejścia tylnymi drzwiami”, a jego przyszły teść wysyłał swoją córkę na targ czy w inne miejsce publiczne, skąd była porywana do swojego przyszłego domu. 

Jak dowiadujemy się ze wstępu do powieści, w latach 80. XX wieku ta tradycja, znana także jako yappa mawine zaczęła zmieniać swoje oblicze na bardziej brutalne. Napływ ludności z okolicznych wysp na Sumbę w poszukiwaniu pracy sprawił, że lokalni mężczyźni zaczęli obawiać się o swoje szanse na znalezienie partnerki. Coraz częściej mają miejsce porwania bez wcześniejszych ustaleń z drugą stroną, a przy tym nastąpiło zwiększenie liczby przestępstw na tle seksualnym. Miejscowa społeczność jest ściśle patriarchalna. Po zawarciu małżeństwa, kobieta nie tylko staje się częścią rodziny męża, a wręcz jej własnością. Od tej chwili to on przejmie funkcję pełnioną wcześniej przez ojca. Będzie odpowiedzialny za podejmowanie wszelkich decyzji. Po ślubie kobieta może dostać się do wnętrza domu jedynie tylnymi drzwiami. Główne wejście do budynku zarezerwowane jest dla mężczyzn. Jej opinia rzadko jest brana pod uwagę podczas dyskusji, nawet wtedy, kiedy omawiane sprawy jej dotyczą. 

Sprawa honoru

Otaczający główną bohaterkę mężczyźni uciekają się do przemocy, by utrzymać swoją pozycję społeczną. Leba Ali, porywacz głównej bohaterki, postrzega ją jedynie jako obiekt własnego pożądania. Wykorzystuje swoją przewagę fizyczną, by sprawować nad nią kontrolę.  Ucieczka dziewczyny postrzegana jest jako plama na jego honorze. Powoduje to zachwianie jego poczucia męskości, stąd też pojawia się w nim chęć zemsty. Mimo że to Magi jest w tej sytuacji ofiarą i doświadcza przemocy ze strony swojego oprawcy, jej dobre imię także zostaje naruszone. Nikt nie liczy się z brakiem wyrażonej przez nią zgody. Gdy dziewczyna zdaje sobie sprawę, że ojciec mógł wiedzieć o planowanym porwaniu, postanawia opuścić wyspę przy pomocy organizacji chroniącej prawa kobiet. Szybko odnajduje swoje miejsce w nowej rzeczywistości, chociaż wciąż marzy o poprawie sytuacji rolników w rodzinnych stronach. Wkrótce powraca do swojej wioski, by zająć się tym samym członkiem rodziny, którego decyzje prawdopodobnie doprowadziły do przeżytej przez nią traumy. Presja wywierana na niej przez członków własnej rodziny sprawia, że małżeństwo zostaje zawarte. Tym razem jednak dziewczyna jest gotowa. Uzbrojona w nowo zdobytą wiedzę i szczegółowy plan działania ponownie ryzykuje własnym życiem, tym razem na swoich zasadach. Pomimo odczuwanego strachu wierzy, że uda jej się odmienić własny los. 

Zanikająca tożsamość

Tradycje bez wątpienia pozostają jednym z fundamentów lokalnej kultury, której grozi zniknięcie wraz z napływem ludności i postępującą globalizacją. To właśnie te obyczaje odróżniają mieszkańców wyspy od reszty świata i pozwalają przekazać młodszym pokoleniom wiedzę o tym, jak żyło się kiedyś. Zamieszkujący na Sumbie wyznawcy religii Marapu wierzą, że ich obyczaje są wolą przodków, a odrzucenie ich grozi sprowadzeniem na siebie ogromnego nieszczęścia. Do 2017 religia ta nie była uznawana w Indonezji za jedną z oficjalnych, co zmuszało wierzących do deklarowania innego wyznania w rządowych dokumentach. Zgodnie z jej wierzeniami, najniższe kondygnacje domów przeznaczone są dla zwierząt, środkowe dla ludzi a najwyższe – właśnie dla duchów.  W takich warunkach trudno jest kwestionować moralność niektórych obrzędów, nawet jeśli mogą one być tragiczne w skutkach. Mało kto ma w sobie tyle odwagi, by zaryzykować wykluczeniem z własnej społeczności. Odrzucenie choćby jednej z tradycji może zostać odebrane jako odsunięcie się od własnej tożsamości, nawet jeśli dany zwyczaj zmienia swoje oblicze na pełne przemocy. 

Główna bohaterka nie ma innego wyboru niż podjęcie walki. Zaakceptowanie tego, co się jej przydarzyło, byłoby równoznaczne z autodestrukcją. Wśród jej najbliższych niewiele jest osób, u których może szukać pomocy. Poza dwójką bliskich przyjaciół, większość okolicznych mieszkańców nie widzi innego rozwiązania poza akceptacją małżeństwa poprzez porwanie. Dopełnienie obrzędu postrzegane jest jako ważniejsze niż wolność osobista, a nawet życie i zdrowie członków społeczności. Choć sama Magi Diela jest postacią fikcyjną, zbliżone tradycje można odnaleźć całym świecie, nie tylko na Sumbie. Autorka książki postarała się, by głosy ofiar podobnych praktyk nie zostały uciszone, nawet jeśli ich oprawcy wykorzystują miejscowe tradycje jako wyjaśnienie dla stosowanej przemocy. 

Natalia MRULA