
Awans do najwyższej klasy rozgrywkowej jest największym osiągnięciem w historii żeńskiej sekcji Lecha Poznań. Wraz z sukcesami przyszedł czas na nowe obowiązki i wyzwania. W czerwcu z klubem pożegnał się Tomasz Mendry, który przez lata pełnił funkcję koordynatora do spraw piłki kobiecej. Odpowiadał on za historyczny sukces drużyny. Pomimo tego Lechitki w debiutanckim sezonie radzą sobie obiecująco.
Początki bywają trudne i nie inaczej jest w przypadku Lecha Poznań. Przepaść pomiędzy I ligą kobiet a Ekstraligą jest ogromna. Beniaminkowie napotykają spore problemy w lidze, a utrzymanie się w najwyższej klasie rozgrywkowej jest ogromnym wyzwaniem. Stąd celem na obecny sezon jest pozostanie w lidze na dłużej. Kolejorz wybrał drogę naturalnej ewolucji, za którą podąża przez ostatnie miesiące gry na najwyższym szczeblu. Taka decyzja oznacza pogodzenie się z wieloma mankamentami, ponieważ drużyna Lecha jest jedną z najmłodszych w lidze, a co za tym idzie, nie posiada doświadczenia Ekstraligowego i ma spore problemy z aspektami fizycznymi.
– Nie mam na myśli jakiejś dużej rewolucji, a raczej ewolucję […]. Chcemy się utrzymać w Ekstralidze. Po to gdzieś tam budowaliśmy ten zespół, po to walczyliśmy ze szczebla na szczebel, żeby teraz w Ekstralidze się utrzymać, grać, zdobywać cenne doświadczenie i żeby te młode zawodniczki się ogrywały już na tym najwyższym poziomie w Polsce – powiedziała w maju Alicja Zając w rozmowie z portalem polskapilka.pl.
Nowe elementy zespołu
Podczas letniego okna transferowego pierwsza drużyna Kolejorza wzmocniła się o trzy zawodniczki: Małgorzatę Rogus – pierwszy transfer gotówkowy w historii klubu – oraz Aleksandrę Kuśmierczyk i Oliwię Związek, które pomimo gry w niepełnym wymiarze czasowym, potrafią ożywić formację ofensywną Kolejorza. Wzmocnieniu uległy również zespoły młodzieżowe, które osiągają dobre wyniki sportowe. Do kilku zmian personalnych doszło w sztabie szkoleniowym drużyny. Początek sezonu 2025/2026 przyniósł liczne dotacje na inwestycję w infrastrukturę i strukturę szkolenia. W ramach miejskiego programu wsparcia na sezon 2025/2026 piłkarki otrzymały 610 tys. złotych. Klub ze stolicy Wielkopolski zainkasował także 308 tys. złotych w ramach programu Wsparcia Akademii Piłkarskich działających przy klubach Ekstraligi oraz 1 Ligi Kobiet prowadzonego przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. Dla porównania, za sięgnięcie po tytuł mistrzowski, regulamin Ekstraligi przewiduję nagrodę w wysokości 300 tys. złotych netto.
W sierpniu do struktur Lech Future została włączona Żeńska Akademia Piłkarska Sparks Academy, która przez lata dostarczała zawodniczki pod skrzydła Alicji Zając. Lech Future jest jedyną oficjalną szkółką piłkarską Lecha Poznań, która zajmuję się szkoleniem młodych piłkarzy. Powstała ona w styczniu na kanwie konfliktu pomiędzy klubem a spółką Football Academy.
Sportowe podsumowanie rundy jesiennej
W rundzie jesiennej drużyna Alicji Zając zdobyła 11 punktów w 10 meczach i plasuje się na dziewiątej pozycji w tabeli z czterema punktami przewagi nad strefą spadkową. Taki rezultat przybliża Lecha do utrzymania się w lidze. Warto wspomnieć, że Lechitki mają jedno zaległe spotkanie z GKS-em Katowice, które zostanie rozegrane w maju 2026 roku. Z kolei drużyna rezerw plasuje się na pierwszym miejscu II ligi kobiecej (grupy północnej) z trzema punktami przewagi nad LFA Szczecin, a juniorki starsze dążą do obrony mistrzostwa Centralnej Ligi Juniorek U-18. Piłkarki radzą sobie dobrze także w Pucharze Polski. Do rozgrywek na szczeblu centralnym przystąpiły trzy drużyny Lecha Poznań, z czego dwie doszły – pierwszy raz w historii – do 1/8 finału rozgrywek pucharowych na szczeblu centralnym.
Niewątpliwym atutem drużyny Alicji Zając jest duch zespołowy. Trenerka regularnie wspomina w wywiadach, że relacje wewnątrz drużyny są dla niej ważne. Dla młodych piłkarek zmiana otoczenia może stanowić poważne wyzwanie, a pozytywna atmosfera w szatni sprzyja procesowi aklimatyzacji w nowym środowisku. Postawa Alicji Zając prowadzi również do pozostania zawodniczek w klubie na długie lata. W trakcie obecnego sezonu swoje 100. spotkanie zaliczyły Klaudia Wojtkowiak oraz Alicja Zając.
– Uważam, że atmosfera w piłce kobiecej jest bardzo ważna. Można mieć mniejsze umiejętności, ale trzeba iść razem i walczyć. Jako była zawodniczka wiem, że atmosfera jest ważna i dużo daje. […] Relacje są kluczowe, by budować drużynę – powiedziała Alicja Zając w rozmowie z portalem kobiecyfutbol.pl.
Największym utrapieniem drużyny Lecha są problemy z fizycznością. Podopieczne Alicji Zając unikają kontaktu fizycznego z przeciwnikiem, co regularnie prowadzi do utraty posiadania piłki i groźnych sytuacji bramkowych rywalek. Innym problemem trapiącym zespół są defensywne stałe fragmenty gry. Gdy piłka znajduje się nad polem karnym Lechitek, na boisku panuje kompletny chaos.
Ocena i przyszłość żeńskiej piłki w Poznaniu
Lechitki w debiutanckiej rundzie spełniły oczekiwania kibiców i zaskoczyły ekspertów. Pomimo wielu przeciwności losu, niebiesko-białe kończą rundę nad strefą spadkową z perspektywą na walkę o środek ekstraligowej tabeli. W przeciwieństwie do reszty stawki Kolejorz unika transferów z zagranicy. Wynika to z przyjętej filozofii budowania klubu na młodych piłkarkach, ale też z niechęci włodarzy do większych inwestycji w kadrę Lecha. Potencjał w zespole jest spory.
Świadczą o tym regularne powołania zawodniczek do młodzieżowych reprezentacji Polski. Alicja Zając marzy o tym, by jej podopieczne zadebiutowały w kadrze seniorskiej.
Włodarze Lecha Poznań stoją przed ważnym wyborem strategii rozwoju na najbliższe lata. Przykłady państw zachodnich pokazują, że inwestycje w kobiecy sport zwracają się na wielu płaszczyznach, a profesjonalizacja polskiej ligi nastąpi w niedalekiej przyszłości. Do bram najwyższej klasy rozgrywkowej pukają Legionistki Warszawa, które swoimi ruchami pokazują, że będą się chciały bić o najwyższe cele. Potencjał w Poznaniu jest spory, co pokazują kibice, którzy przy okazji meczów Lechitek wypełniają klimatyczny obiekt w Plewiskach. Chętne do współpracy przy rozwoju żeńskiej piłki w Poznaniu jest miasto, które nie boi się inwestować w żeńską sekcję Lecha Poznań. Wydarzenia około sportowe i wynik rundy wiosennej będzie miał ogromny wpływ na przyszłość Kolejorza.
Jakub Soberski
