Samotność coraz częściej dotyka młodych ludzi./ Źródło: Źródło: Pexels, Stefan Stefancik

Przez długi czas postrzegana była jako problem, który dotyka raczej niewielkiej części społeczeństwa i głównie osób starszych. Rzeczywistość pokazuje jednak, że z samotnością zmaga się coraz więcej osób, także w młodym wieku. Co równie niepokojące, 25% osób przebadanych w sondażu polskiego projektu MindGenic AI odczuwa samotność nawet w towarzystwie innych ludzi. Tego zjawiska nie można więc bagatelizować, gdyż może nieść za sobą poważne konsekwencje społeczne.

Samotność można określić jako subiektywne poczucie izolacji i odcięcia od innych ludzi. Jak wskazuje badanie przeprowadzone przez Wydział Psychiatrii Wrocławskiego Uniwersytetu Medycznego w 2025 roku, nawet do 50% dorosłych Polek i Polaków mogło doświadczać przewlekłej samotności. Wnioski takie wyciągnięto na podstawie odpowiedzi osób w wieku 18-80 lat.. Badanych pytano m.in. o komfort w relacjach z innymi oraz stopień zadowolenia z nich. Wyniki wskazują, że najczęściej samotność przewlekłą odczuwali młodzi dorośli (18-35 lat) oraz osoby starsze (75 lat i więcej). Szczególnie niepokojąca jest kwestia tego zjawiska wśród tych najmłodszych.

Złożony problem

Mimo częstego przebywania w otoczeniu ludzi np. w szkole, na uczelni bądź w miejscu pracy, młodzi mają trudności w zbudowaniu relacji z innymi. Z badania CBOS z 2024 r. „Kto jest najbardziej narażony na samotność?” wynika, że od 2017 roku dwukrotnie zwiększył się odsetek dorosłych permanentnie bądź bardzo często odczuwających samotność. Najczęściej doskwierała ona młodym ludziom w wieku 18-34 lata. Natomiast z raportu „Młode Głowy. Otwarcie o zdrowiu psychicznym” z 2023 roku, sporządzonego na zlecenie fundacji UNAWEZA wynika, że dzieci i młodzież to osoby przepełnione samotnością, skrajnie niską samooceną i niskim poczuciem sprawczości. W badaniu wzięło udział ponad 180 tys. uczniów i uczennic ze wszystkich polskich województw. Raport ten wykazał m.in., że co druga przebadana osoba nie ufa innym ludziom, a aż 37,5% młodych czuje się samotna. Przyczyn zintensyfikowania zjawiska samotności przewlekłej wśród ludzi młodych jest wiele, a głównej upatruje się w pandemii COVID-19. W znacznym stopniu wpłynęła ona bowiem na relacje międzyludzkie, m.in. popularyzując wirtualne formy kontaktu oraz pracę zdalną. Po pandemii wiele osób znacząco ograniczyło liczbę i częstotliwość bezpośrednich interakcji z innymi na rzecz komunikacji online. Pandemia stanowiła swoisty zapalnik dla spotęgowania zjawiska samotności. Na problem ten wpływa również rosnąca popularność mediów społecznościowych prowadząca do ograniczenia bezpośredniego kontaktu z innymi.  Kwestia izolowania się od świata realnego przez młodych jest poważna. Z sondażu z 2023 roku przeprowadzonego przez MindGenic AI wynika, że jedna czwarta przebadanych osób deklaruje, że spędza w sieci nawet pięć godzin dziennie w celu „zabicia samotności”. Niepokojący jest także fakt, że co piąta przebadana osoba z Pokolenia Z ucieka przed samotnością w wirtualny świat, odbiegający od rzeczywistości. Ponadto, co czwarta przebadana osoba deklaruje poczucie osamotnienia nawet w towarzystwie innych ludzi. Wynikać to może m.in. z braku kompetencji społecznych, pewności siebie bądź narzędzi do budowania relacji w świecie realnym. 

Gospodarcze koszty

Samotność niesie za sobą liczne koszty dla jednostek. Są to głównie gorsze samopoczucie i spadek pewności siebie. Równie poważne wydają się koszty społeczne postępującej samotności u młodszych osób. Często pomijane w owej dyskusji są potencjalne skutki gospodarcze. Na ten temat, dla podcastu Polityki Insight, wypowiedziała się Zofia Dzik, szefowa Instytutu Humanites. Wskazała ona na kwestię pracy zdalnej. Z danych Statista wynika, że najwięcej osób pracujących zdalnie w Polsce to osoby w wieku 26-35 lat, a odsetek osób pracujących w tej formie wzrósł po pandemii. Z jednej strony praca „z domu” miała być gwarantem większej wygody i swobody podczas pracy, z drugiej strony jednak przyczyniła się do spadku kreatywności i efektywności pracowników. Jak wyjaśnia Zofia Dzik, wiele firm decyduje się na przywrócenie pracy w systemie biurowym lub przynajmniej hybrydowym, gdyż borykają się z problemem aktywności ze strony pracowników. Według raportu Instytutu Gallupa z 2025 roku „State of the Global Workplace” mamy obecnie do czynienia ze spadkiem globalnego zaangażowania pracowników, a także rosnącym dystansem między zespołami a kierującymi nimi liderami. Z raportu wynika, że odpowiada za to głównie ekspansja sztucznej inteligencji w wielu branżach, czego negatywnymi skutkami są zerwane więzi oraz zablokowanie rozwoju w zespole. Autorzy badania wskazują ponadto, że rozwój, zaangażowanie, a przede wszystkim efektywność pracy są możliwe w środowisku, które sprzyja poczuciu przynależności i rozwijaniu relacji międzyludzkich. Obecnie mamy natomiast do czynienia z trudnościami w nawiązywaniu nowych relacji, a także z osłabianiem już istniejących więzi. Konsekwencjami tej izolacji i postępującego osamotnienia jest hamowanie innowacji oraz spadek efektywności, co stanowi poważne ryzyko gospodarcze dla wielu firm.

Demograficzne konsekwencje

Niepokojące są również wyniki badań, opublikowane przez PubMed w 2021 roku. Wynika z nich, że wśród nastolatków oraz młodych dorosłych samotność oraz izolacja społeczna wiązały się zarówno ze złym zdrowiem psychicznym, jak i fizycznym. Wyniki wskazywały, że samotność wiąże się ze zwiększonym ryzykiem takich dolegliwości, jak astma, migrena, choroby zwyrodnieniowe stawów, nadciśnienie, szumy uszne i długotrwałe choroby psychiczne. Izolacja społeczna związana jest natomiast ze zwiększonym ryzykiem objawów depresji. Dalej idącymi konsekwencjami badanych zjawisk są problemy demograficzne, chociażby niska dzietność. W opublikowanym w dzienniku „The Guardian” felietonie socjolożka i ekonomistka Anna Gromada opisywała problem dramatycznego spadku dzietności w Polsce. Zdaniem ekspertki, współcześnie główną barierą w zakładaniu rodzin jest dla młodych narastająca samotność i związane z nią trudności w budowaniu relacji. Według Gromady coraz więcej młodych Polek i Polaków żyje samotnie, a prawie połowa osób poniżej 30. roku życia nie jest w związku. Co więcej, w ostatnich latach przybyło około milion jednoosobowych gospodarstw domowych. Autorka określa to zjawisko mianem „epidemii samotności”, która jest niemożliwa do zwalczenia poprawą kondycji gospodarczej czy transferami socjalnymi wspierającymi rodziny z dziećmi. Badaczka zwraca także uwagę na to, że kwestia malejącej liczby urodzeń to przede wszystkim problem społeczny i emocjonalny. Młodzi ludzie coraz częściej przyzwyczajają się do życia w pojedynkę, a przez trudność w znalezieniu partnera pozostają samotni i nie zakładają rodzin.

Samotność ludzi młodych przybrała w XXI wieku postać poważnego problemu społecznego. Większość społeczeństwa, zwłaszcza młode osoby, przyzwyczaiła się do formy kontaktu za pośrednictwem chociażby mediów społecznościowych. Interakcje te jednak nie dają takiej satysfakcji i nie pozwalają zbudować tak głębokiej relacji z drugim człowiekiem, jak bezpośredni kontakt. Jak pokazują wymienione wyżej badania – internet, który miał stanowić ułatwienie w komunikacji, coraz częściej zwiększa dystans między ludźmi. Co więcej, kierunek rozwoju technologii i usług cyfrowych sprzyja postępującej atomizacji społeczeństwa. Dotarliśmy do etapu, w którym nieustanny rozwój i postępująca cyfryzacja stały się dla nas pułapką, a jednym z największych wyzwań okazuje się zwalczenie problemu samotności. Zjawiska, którego skala urosła do miana poważnego wyzwania, stojącego przed społeczeństwem XXI wieku.

Roksana ŚWIĘTOCHOWSKA

%d bloggers like this: