Super Bowl – wydarzenie, o którym znów mówi cały świat

Stadion w Santa Clara Kalifornia. To tam rozegrane zostało tegoroczne Super Bowl. / Źródło: [https://commons.wikimedia.org/wiki/File:CBP_AMO_flyover_of_Levi’s_Stadium_(55078388288).jpg](https://commons.wikimedia.org/wiki/File:CBP_AMO_flyover_of_Levi%27s_Stadium_(55078388288).jpg), fot. [CBP Photography](https://www.flickr.com/people/cbpphotos/) (Public Domain)

W pierwszej połowie lutego odbyło się Super Bowl, w którym Seattle Seahawks pokonali New England Patriots po twardym, defensywnym pojedynku. Emocje wywołał nie tylko sam finał, ale także głośne HalftimeShow, w którym udział wziął Bad Bunny, dzieląc amerykańską publiczność. 

Miniony sezon NFL był jednym z najbardziej nieprzewidywalnych i szalonych w ostatnich latach. Przed rozpoczęciem roku szaleństwem byłoby stwierdzenie, że w finale ligi zagrają akurat te dwie ekipy. Zaledwie rok temużadna z tych drużyn nie awansowała do fazy play-off, co więcej ekipa z Nowej Anglii skończyła rozrywki z bilansem 4-13. To doskonale pokazuje, jak zmienną ligą potrafi być NFL. Mimo to drużyny prowadzone przezrozgrywających Drake’a Maye’a z Patriots oraz Sama Darnolda z Seahawks zdecydowanie zasłużyły, aby zagrać w tym prestiżowym spotkaniu. Był to rewanż za słynne Super Bowl z 2015 roku, gdy po ikonicznym przechwycie autorstwa Malcolma Butlera, Patriots wygrali spotkanie w ostatnich sekundach meczu. W porównaniu do tamtego meczu, tegoroczne spotkanie odbywające się na stadionie w Santa Clara, nie należało do najefektowniejszych.  

Prymat wiodły przede wszystkim defensywy. Było to jednak do przewidzenia, gdyż obrona ekipy z Seattle była najlepsza w całej lidze, a ta Patriots w play-offach weszła na równie wysoki poziom. Dowodem na siłę defensyw obu ekip jest to, że do trzeciej kwarty wszystkie punkty były zdobywane tylko z field goli (kopnięcia do bramki za trzy punkty), po których kicker ekipy z Seattle, Jason Myers zdobył 12 punktów. Tak więc pierwsza połowa była spektaklem defensyw oraz zachowawczej gry. Wynik pozostawał taki chociażby ze względu na dwie spektakularne interwencje cornerbacka Patriots Christiana Gonzaleza. Na pierwszy touchdown musieliśmy czekać aż dopoczątku czwartej kwarty. Sam Darnold posłał świetne podanie w kierunku AJ Barnera, który zamienił je na przyłożenie, tym samym doprowadzając do stanu 19-0. Odrobienie różnicy trzech przyłożeń na tak późnym etapie meczu, jest niezwykle trudnym zadaniem. Patriots spróbowali się jednak postawić i zdobyli przyłożenie po dwóch świetnych dalekich podaniach do Macka Hollinsa. Kolejne ich posiadania kończyły się jednak rzuconymi przechwytami. Pierwsze trafiło w ręce Juliana Lova, jednak to drugie było najboleśniejsze, gdyż zakończyło się one przechwytem na przyłożenie zawodnika Uchenne Nwosu. Było to kluczowe zagranie, które przypieczętowałolosy tego meczu na korzyść Seattle Seahwaks. 

Co przeważyło? 

W ostatnich latach trenerami ekip, które sięgały po tytuł byli trenerzy związani bezpośrednio z formacją ofensywną. Tym razem Super Bowl wygrał jednak trener defensywny Mike MacDonald, który stworzył jedną z najbardziej elitarnych obron ostatnich lat. Szalę meczu przechyliła przede wszystkim linia defensywna ekipy z Seattle, która nie dawała chwili wytchnienia rozgrywającemu Drake’owi Maye’owi. Quarterback drużyny z Nowej Anglii był pod ciągłą presją, spowodowaną fatalnie wyglądającą linią ofensywną (która jest odpowiedzialna za ochroną rozgrywającego). Maye nie miał czasu na oddanie rzutu, bo chwilę po rozpoczęciu akcji, obrońcySeahawks dobierali mu się do skóry. Defensywa zaliczyła, aż sześć sacków (powaleń rozgrywającego). Wywalczyła też fumble (wybita/upuszczona piłka) oraz dwa przechwyty. Cała obrona ekipy z Seattle wyglądała fantastycznie jako kolektyw, który był prowadzony przez wyśmienity play-calling (wywoływanie zagrywek przez któregoś z trenerów) Mike’a MacDonalda. Przy tak dobrym występie formacji defensywnej wystarczyła solidna gra w ataku, bez popełniania żadnych strat. To był jeden z kluczowych elementów, bo przez całe play-offy Seahawks nie stracili piłki ani razu, co jest niezwykle imponującą statystyką. W ataku szczególnie wyróżniał sięKenneth Walker III, który zgarnął statuetkę MVP, po zdobyciu aż 161 jardów z biegów i chwytów, będąc zdecydowanym liderem zespołu w ofensywie. 

Los przegranych 

Ekipa reprezentująca Boston nie była faworytem tego spotkania, ale pewnym zaskoczeniem może być znacząca dysproporcja pomiędzy drużynami. Nie można zarzucić zbyt wiele obronie, bo grała na wysokim poziomie, większy problem mieli jedynie z zewnętrznymi biegami. Główna fala krytyki spada na wspomnianą już wcześniej linię ofensywną, która pozwalała na zbyt wiele presji. To znacząco ograniczało możliwości młodego rozgrywającego, który nie jest jeszcze też najbardziej doświadczonym zawodnikiem; był to dopiero jego drugi sezon w NFL. Innym elementem, który zawiódł był brak eksplozywności w atakach oraz kiepska gra biegowa. Kibice mogą mieć również pretensję do ofensywnego koordynatora Josha McDanielsa. Zarzuca się mu zbyt zachowawczą grę i niepodjęcie ryzyka w przypadku czwartych prób, już przy dużej różnicy punktowej w trzeciej kwarcie. Mimo tego, dla Patriots jest to olbrzymi progres i mają wszystkie narzędzia, aby na stałe wejść do ligowej czołówki. Posiadają młodego, ale już fantastycznego rozgrywającego, dobrą defensywę, wielu młodych zawodników oraz topowego trenera Mike’a Vrabela, któremu udało się wytworzyć pewną kulturę sportową i charakterny zespół. 

Latynoskie rytmy Halftime Show 

Super Bowl ze względów kulturowych jest wydarzeniem, które przyciąga uwagę również osób nieinteresujących się sportem. Jest wiele osób, które obejrzą to spotkanie tylko dla 15-minutowej przerwy pomiędzy kwartami, aby zobaczyć słynne Halftime Show. Tegoroczny koncert wzbudził zdecydowanie więcej emocji niż poprzednie wykonania. Gwiazdą minionej edycji był Bad Bunny, czyli portorykański raper. W swojej muzyce posługuje się językiem hiszpańskim, więc kiedy ogłoszono jego występ, duża część amerykańskiego społeczeństwa się oburzyła, a nawet zbojkotowała go. Chodzi tu głównie o konserwatywne środowiska, z otoczenia Donalda Trumpa,który to nazwał koncert na swoim portalu społecznościowym Truth Social – „Jednym z najgorszych w historii”.  

Halftime Show samo w sobie nie miało kontrowersyjnego przekazu ani żadnych nieodpowiednich treści. To raczej nakręcona przez amerykańskie władze otoczka polityczna, wzbudziła najwięcej kontrowersji. Co ciekawe prawicowa organizacja Turning Point America, zorganizowała swoją własną alternatywną wersję koncertu, której głównym artystą był Kid Rock. Co do samego Halftime Show, to gościnie wystąpili tam, chociażby Lady Gagai Ricky Martin. Czy koncert był dobry, czy nie to już zawsze będzie ocena subiektywna, każdemu coś innego przypadnie do gustu. Opinie są zawsze bardzo różne, ale koncert na pewno spełnił swój cel, czyli wywołał ogromne emocje i sprawił, że o NFL nie mówiło się tylko od strony sportowej.  

Pod względem emocji nie było to bardzo widowiskowe spotkanie, jednak nie zmienia to faktu, że przez to, jak zadziwiający był cały sezon, mecz na pewno zapadnie w pamięci kibiców. Bo to właśnie ten szalony sezon, zakończył się triumfem drużyny kompletnej, zdyscyplinowanej i niemal bezbłędnej, której wygrana była absolutnie zasłużona. Dla Patriots z kolei była to dobra, choć bolesna lekcja, która obnażyła ich braki, ale też ukazaładrzemiący w nich potencjał, który może pokazać swą siłę w kolejnym sezonie. Z innych pozaboiskowych spraw, całe wydarzenie ponownie pokazało nam, że futbol amerykański to coś więcej niż sport. To spektakl łączący sport, kulturę i politykę, okraszony olbrzymimi emocjami. 

Jakub FENRICH 

%d bloggers like this: