„The Blood of Dawnwalker” zyskuje na popularności. Polacy znowu przejmą rynek gier komputerowych?

Coen przedstawi się w dwóch zupełnie różnych odmianach. / Źródło: https://www.dearplayers.com/en-PH/updates/psn-gift-card/1958137185925730400?srsltid=AfmBOoqIgGD0g7DiPytAIAQANBlXeI3KbWsUU9JB9zP7mGTTRLQ70yvd, fot. DearPlayers: Sony Interactive Entertainment (kadr z gry)

Wraz z rozpoczęciem nowego roku, jeden z nowszych producentów gier komputerowych Rebel Wolves zaprezentował kolejny zwiastun ich debiutanckiej gry „The Blood of Dawnwalker”, która wywołuje coraz większy szum w międzynarodowym środowisku graczy. Co więcej, studio ma burzliwą historię, związaną z gigantem na scenie gier, zarówno w Polsce, jak i na świecie – firmą CD Projekt Red, odpowiedzialną za serię gier „Wiedźmin” oraz „Cyberpunk 2077”. Jak więc doszło do powstania młodszej konkurencji, na czym skupia się jej nowa gra i jak zmieni polski oraz  zagraniczny rynek gier komputerowych?

Studio Rebel Wolves, powstałe w 2022 roku, jest małym zespołem składającym się z części pracowników firmy CD Projekt Red. Szefem i założycielem firmy jest jeden z reżyserów gry „Wiedźmin 3: Dziki Gon”, Konrad Tomaszkiewicz, odpowiedzialny także za produkcję i reżyserię dźwięku w projekcie „Cyberpunk 2077”. Prezes ma więc w swoim portfolio mnóstwo cennego doświadczenia i równie dużo niesztampowych pomysłów. Pracę na stanowisku scenarzysty podjął autor nagradzanych kryminałów i thrillerów, takich jak „Kiedy Atena odwraca wzrok” czy „Czytanie z Kości”, Jakub Szamałek. Bartłomiej Gaweł, który pełni funkcję dyrektora artystycznego, znany jest przede wszystkim ze swoich klimatycznych ilustracji postaci w mini-grze karcianej „Gwint”. Deweloperzy nawiązali też współpracę z legendarnym już kompozytorem muzyki do gier, Marcinem Przybyłowiczem, odpowiedzialnym za ikoniczne piosenki i melodie w grach od firmy CDPR, w tym między innymi „Wilcza Zamieć” oraz „V” .

Przez ostatnie parę lat studio wraz z zewnętrznym wsparciem skupiało się na tworzeniu gry. Chiński Tencent, który jest jedną z największych firm inwestycyjnych, specjalizujących się w najnowszych technologiach, postanowił włożyć swój kapitał w nowe studio. Polskim producentem zainteresowało się także przedsiębiorstwo Netease, kolejny lider globalnych deweloperów w przemyśle gier, marketingu oraz e-commerce. Z kolei międzynarodowym wydawcą gry ma być firma Bandai Namco Entertainment, znana ze współpracy ze studiem FromSoftware nad Grą Roku 2022, „Elden Ring”. Z tak dobrym startem Rebel Wolves skupiło się na produkcji najnowszego projektu, którego szczegóły ukazały się dopiero w zeszłym roku.

Wtedy też społeczność graczy po raz pierwszy ujrzała zwiastun gry, a wraz z nim miejsce akcji, dolinę Sangora osadzoną w polskich, XIV-wiecznych Karpatach. Wypełnioną już mrokiem krainę nagle najechały wampiry, uznały się za lordów i całkowicie przejęły władzę nad ludźmi, nakładając na nich „podatek krwi”. By powiększyć swe szeregi, próbowały zmienić część śmiertelników w wampiry, co spotkałko protagonistę gry, Coena. On jednak ze względu na swoją chorobę przeistoczył się w coś zupełnie innego, tytułowego Dawnwalkera – za dnia człowieka odpornego na światło słoneczne, w nocy zaś krwiożerczego potwora. Twórcy szczycą się tą dwoistością i podkreślają jak różny staje się styl rozgrywki w zależności od pory dnia. W ludzkiej formie protagonista skupia się na walce mieczem, posiłkując się różnymi formami magii. Z kolei w nocy jego zmagania koncentrują się na ukrywaniu i cichych eliminacjach wrogów, dbając jednocześnie o głód krwi. Głównym celem bohatera staje się odbicie doliny z rąk potworów i uratowanie bliskich. Twórcy eksperymentują też z czasem, gdyż dają Coenowi tylko 30 dni i nocy na zrealizowanie swojego postanowienia. Z każdym posunięciem fabuły widoczna jest klepsydra, która  wywiera presję na graczu. To tylko jeden z wielu nietypowych zabiegów zastosowanych przez studio.

Kilka tygodni temu wyszedł kolejny zwiastun, ukazujący jeszcze większą część rozgrywki. Co ciekawe, twórcy wspomnieli, że nie ma tylko jednego sposobu wykonywania zadań. Tym samym zasugerowali różnorodność fabularną oraz możliwość powtórzenia gry z całkowicie innym rezultatem. To podejście, zwane Narrative Sandbox, poruszyło międzynarodową społeczność graczy, ponieważ z jednej strony może dać odbiorcom wolność w odkrywaniu doliny Sangora, ale z drugiej brak odpowiedniego kierunku może być mylący. Nieliniowość produkcji zdaje się być jednak kluczowa w każdym aspekcie. To samo zadanie zostało ukazane z różnych, kontrastujących ze sobą perspektyw –  wspomnianych walk wręcz, dyplomacji oraz skradania się. Całe środowisko gry będzie więc odpowiednio reagowało na wybory zawodnika, czyniąc każde doświadczenie unikalnym zestawem wyborów. Na każdym kroku będą czekać konsekwencje podjętych decyzji, które mogą  całkowicie zmienić styl i przyszłość przedstawionego świata.

Warto też nadmienić o kilku kwestiach technicznych. Gra powstaje na silniku Unreal Engine 5, który jest jednym z najbardziej popularnych rozwiązań technologicznych, zwłaszcza wśród nowych gier. Dla mniejszego studia, takiego jak Rebel Wolves, ten silnik jest ogromnym atutem ze względu na osiąganie upragnionych wyników w dużo krótszym czasie i ze znacznie mniejszym nakładem pracy. Jedną z części silnika jest kreator Metahuman, pozwalający na sprawne tworzenie realistycznych postaci, tak zwanych NPC-ów, wypełniających miejsca akcji. Co ciekawe, producenci postanowili wykorzystać sztuczną inteligencję w procesie twórczym. Zaznaczają jednak, że służyła im przede wszystkim do zrealizowania testów i nie wpłynęła znacznie na całokształt gry. Ekipa Rebel Wolves uważnie wsłuchuje się również w opinie odbiorców. W najnowszym zwiastunie omówili poprawki ustawień kamery oraz wprowadzenie dodatkowych opcji personalizacji, które pojawiły się w odpowiedzi na krytykę ze strony graczy.

Gra ma wyjść na platformy PC, Play Station 5 oraz Xbox Series X/S 2026 już w tym roku. Część doniesień wskazuje na termin wakacyjny, który, zupełnie przypadkowo, zbiegałby się z zaćmieniem Słońca, co jest przewijającym się motywem. Z pewnością przed wydaniem nowego projektu rozpocznie się intensywna kampania promocyjna, która będzie miała kluczowy wpływ na odbiór produkcji, biorąc pod uwagę głośne zapowiedzi od innych rodzimych firm. W każdym wypadku, całkiem niedługo przyjdzie nam ocenić czy Rebel Wolves są w stanie dorównać gigantom gier komputerowych na polskiej i zagranicznej scenie. Biorąc jednak pod uwagę poruszone już wątki, „The Blood of Dawnwalker” ma potencjał na co najmniej świetny debiut.

Bartłomiej KAPUŚCIŃSKI

%d bloggers like this: