Dalej grać rock and rolla

Autorka grafiki: Maryia Vasileuskaya

Lechia rozpoczynała sezon 2025/2026 jako jeden z głównych faworytów do spadku z Ekstraklasy. Chociaż rok temu Gdańszczanom udało się utrzymać w lidze w pierwszej kampanii po powrocie do ligowej elity, to ciągnące się za klubem problemy nie pozwalają o sobie zapomnieć. Trwające od lat kłopoty z finansami doprowadziły w tym okresie do utraty części sponsorów, rozwiązania kontraktów z zawodnikami oraz pozwami od byłych pracowników. Klub co sezon musi walczyć o licencję, która pozwoli mu przystąpić do rozgrywek, a także zmagać się z licznymi karami od związku. Chociaż licencję udało się wywalczyć, to Lechia nie dała rady uniknąć najbardziej dotkliwej z kar, czyli pięciu ujemnych punktów, z którymi przystąpiła do rozgrywek. Dla drużyny, która ma walczyć o utrzymanie, taka represja może stanowić gwóźdź do trumny. 

Optymizmem nie napawała także forma zespołu, który na pierwsze ligowe zwycięstwo musiał czekać aż do derbów trójmiasta w szóstej kolejce rozgrywek. Dodatkowo w pierwszych pięciu kolejkach stracił aż 17 bramek, zapewniając sobie miano najgorszej defensywy w lidze. Szczególnie kompromitująca była porażka 2:6 z Zagłębiem Lubin. Wydaje się jednak, że wygrana z Arką stanowiła dla zawodników Johna Carvera swego rodzaju przełamanie. Daleko im co prawda do myślenia o mistrzostwie kraju, ale w grze Gdańszczan widać pewien progres. Specyfika tego sezonu sprawia, że przy odrobinie szczęścia są w stanie zakończyć ligowe zmagania w górnej połowie tabeli, ale jednocześnie nikt nie spadnie z krzesła, jeśli wrócą do Betclic 1. Ligi. 

Drużynę z Pomorza wyróżnia wyjątkowo rockandrollowy styl gry. Wszelakie deficyty defensywne, a trzeba przyznać, że są one ogromne i można czasami odnieść wrażenie, jakby obrońcy pierwszy raz grali na swoich pozycjach, nadrabia ona najlepszą ofensywą w Ekstraklasie. Aktualnie legitymuje się bilansem bramkowym 37:37. Wynik ten daje nam średnią ponad czterech bramek na mecz z udziałem Lechii, co sprawia, że jest ona jedną z najciekawszych do oglądania ekstraklasowych ekip. Wybitne wyniki bramkowe Biało-zieloni zawdzięczają postawie Tomasa Bobcka, który na ten moment jest najlepszym strzelcem ligi, wyprzedzając tak renomowanych zawodników, jak chociażby Mikael Ishak. 

Wśród postaci, które warto wyróżnić, nie sposób też nie wspomnieć o Kolumbijczyku Camillo Menie, który, choć nie zwala z nóg liczbami, to jest najbardziej ruchliwym graczem na boisku, przez którego przechodzą praktycznie wszystkie akcje zawodników z Polsat Plus Areny. W głowie kibiców rodzi się więc pytanie – jak daleko uda się zajechać na takim stylu? Trudno udzielić tu jednoznacznej odpowiedzi. Jeśli uda się utrzymać aktualną dyspozycję, to utrzymanie jest jak najbardziej realne i to nawet z prawdopodobnie przyzwoitym dorobkiem punktowym. Mając jednak na uwadze, w jaki sposób zarządzany jest zespół z Gdańska, w każdej chwili możemy się spodziewać strajku piłkarzy albo innych nieprzewidywalnych sytuacji. Niezależnie jednak od ostatecznego rezultatu ligowych zmagań, Gdańszczanie niewątpliwie dostarczą nam jeszcze sporo rozrywki i pamiętnych spotkań.  

Trener: John Carver 

Anglik przejął stery gdańskiego zespołu w 18 kolejce zeszłych rozgrywek. Początkowo łączył stanowisko pierwszego trenera Lechii z posadą asystenta trenera w reprezentacji Szkocji. W tym sezonie ma możliwość skupienia się w 100% na Ekstraklasie. Od początku jego pobytu w Gdańsku sytuacja finansowa klubu nie ułatwia mu prowadzenia drużyny, ale trudno powiedzieć, żeby jego praca jednoznacznie napawała optymizmem. Trzeba mu jednak oddać, że udało mu się stworzyć najbardziej przebojowy styl w całej lidze. 

 Gwiazda: Tomáš Bobček

Słowak jest najlepszym strzelcem tego sezonu Ekstraklasy. To w dużej mierze jego dyspozycji Lechia zawdzięcza to, że na ten moment może się pochwalić najlepszym dorobkiem bramkowym w lidze. Dotychczas Bobček zaliczył 13 bramek i cztery asysty w 17 rozegranych spotkaniach. Chociaż w środku rundy napastnik Lechii był w słabszej dyspozycji, to aktualnie udało mu się odzyskać właściwy rytm i regularnie kąsa ligowych rywali. Co ciekawe słowacki napastnik tylko jedną spośród swoich 13 bramek zdobył z rzutu karnego, co tylko dodaje prestiżu jego strzeleckiemu dorobkowi. 

Plusy: 

Najefektywniejsza ofensywa: Bobček i Sezonienko to jeden z najlepszych duetów w Ekstraklasie, jeśli chodzi o udział przy bramkach. A to przecież nie wszystko. Biegający z prawej strony, niezwykle ruchliwy i kreatywny Camilo Mena jest doskonałym dopełnieniem wcześniej wspomnianej dwójki. Gdański tercet stanowi zagrożenie dla wszystkich ekstraklasowych zespołów. 

Minusy: 

Dramatyczna defensywa: Liczba straconych bramek nie kłamie. Lechia broni najgorzej w lidze i chociaż potrafi strzelać, to regularnie traci punkty przez juniorskie błędy defensorów, niegodne profesjonalnych zawodników.  

Sytuacja finansowa: Klub jest fatalnie zarządzany i w każdej chwili można spodziewać się skandalu, który skończy się chociażby rozwiązaniem kontraktów z niektórymi piłkarzami.  

Wojciech WAEHNER

%d bloggers like this: