Wykrzesać jakość

Sezon 2024/2025 okazał się dla Kolejorza niezwykle udany. Podopiecznym Nielsa Frederiksena udało się zdobyć mistrzostwo Polski, pokonując w ostatniej kolejce Piasta Gliwice 1:0, co zagwarantowało im jeden punkt przewagi nad drugim w tabeli Rakowem Częstochowa. Nic więc dziwnego, że do kampanii 2025/2026 Poznaniacy przystępowali z dużymi oczekiwaniami. Zarząd klubu zdecydował się na wydanie rekordowej kwoty na transfery, które miały zapewnić zarówno obronienie tytułu mistrzowskiego, jak i dobry wynik w europejskich rozgrywkach. Do zespołu trafiły m.in. gwiazdy ekstraklasowych boisk w osobie Mateusza Skrzypczaka i Joao Moutinho, młode talenty zza granicy – Pablo Rodriguez i Timothy Ouma, a także zawodnicy z wyrobionym na europejskich boiskach nazwiskiem, czyli Leo Bengtsson i niesamowity Luis Palma.
Tak spektakularne wzmocnienia obudziły w wiecznie głodnych kibicach ze stolicy Wielkopolski nadzieje na wymarzony debiut w Lidze Mistrzów. Zostały one jednak bardzo szybko pogrzebane za sprawą porażki w dwumeczu z Crveną zvezdą. Później niestety nie było lepiej, a to za sprawą kolejnej przegranej, tym razem z belgijskim KRC Genk, która zostawiła zespół z poczuciem niedosytu i miejscem w fazie ligowej Ligi Konferencji. Liczne kontuzje, a także początkowa pourlopowa rdza u nowych zawodników sprawiły, że początek sezonu okazał się dla Lecha niespodziewanie wymagający. Nie tylko mecze w Europie były jednak dla Mistrzów Polski problematyczne. Już w pierwszej kolejce zostali zdewastowani w meczu przyjaźni z Cracovią 1:4, a tydzień później do ostatnich minut drżeli o wynik ze słabiutką Lechią Gdańsk.
W grze Lecha od początku sezonu największy mankament stanowi postawa w defensywie. Mateusz Skrzypczak, czyli najlepszy defensor zeszłego sezonu Ekstraklasy, po przenosinach z Białegostoku nie potrafi pokazać dawnej formy. Dodatkowo kontuzje i wiek negatywnie wpływają na dyspozycję Antonio Milicia, który nie jest już takim filarem defensywy, jak dawniej. Jedyny jednoznacznie pozytywny element obrony Poznaniaków niespodziewanie stanowi młodziutki Wojciech Mońka, który wyrasta powoli na odkrycie sezonu. Jeśli zaś chodzi o linię ataku, to pomimo kilku słabych spotkań potrafi ona pokazać kły i w spektakularny sposób zmiażdżyć rywala. Chociaż forma Kolejorza wydaje się z biegiem sezonu stabilizować, to kibice dalej mają powody do niepokoju. Nierówna dyspozycja sprawia, że zespół Mistrzów Polski potrafi przegrywać z pozoru wygrane spotkania. Niepokoją też niefrasobliwe zachowania niektórych zawodników, które kilkukrotnie doprowadziły do tego, że drużyna musiała kończyć mecz wdziesiątkę, tracąc przy tym 3 punkty. Wielu fanów obawia się także, jak trenerowi uda się zarządzać kadrą tak, aby móc rywalizować na dobrym poziomie na trzech frontach. Obrońca tytułu jest aktualnie najbardziej nieprzewidywalną drużyną w lidze, która potrafi wygrywać z najmocniejszymi zespołami tylko po to, żeby chwilę później przegrać z drużyną z Gibraltaru. Duński szkoleniowiec ma więc przed sobą zadanie zmotywowania zespołu na tyle, żeby zakończyć sezon z przynajmniej jednym trofeum. W przeciwnym wypadku Poznaniacy znowu będą musieli przełknąć gorycz rozczarowania.
Trener: Niels Frederiksen
Dla Duńczyka to drugi sezon w roli szkoleniowca poznańskiego zespołu. Jego pierwszy rok pracy w Kolejorzu zakończył się zdobyciem mistrzostwa Polski, czego wcześniej nie udało się osiągnąć żadnemu zagranicznemu szkoleniowcowi. Mimo świetnego początku w Poznaniu aktualnie znajduję się on pod ostrym ostrzałem krytyki ze strony kibiców. Zarzucają mu oni przede wszystkim regularne stawianie na zawodników, którzy stale zawodzą, a także to, że nie potrafi w pełni wykorzystać potencjału zespołu. Niewykluczone więc, że jeśli zakończy sezon bez trofeum, to klub zdecyduje się z nim pożegnać.
Gwiazda: Luis Palma
Honduranin wdarł się do Ekstraklasy niczym huragan. Wypożyczony z Celticu skrzydłowy, mimo przeciętnego początku w stolicy Wielkopolski, odnalazł w końcu swój rytm i pokazuje, że jest jednym z najlepszych zawodników w lidze. Wirtuozerski drybling, precyzyjne podanie i doskonałe uderzenie, to tylko część arsenału, którym dysponuje honduraska gwiazda. Kiedy wskoczył na najwyższe obroty, rozkochał w sobie kibiców z Poznania, którzy w konsekwencji domagają się, aby klub pobił dla niego swój rekord transferowy. Jeśli pozostanie w Poznaniu, może stać się najlepszym piłkarzem ligi.
Plusy:
Błyskotliwa ofensywa: Palma, Ishak i Golizadeh to na papierze najmocniejszy tercet ofensywny w Ekstraklasie. Jeśli cała trójka będzie w optymalnej dyspozycji, będą nie do zatrzymania.
Najszersza i najmocniejsza kadra w lidze: Jeśli zawodnicy Lecha odnajdą formę, to Poznaniacy będą dysponować najmocniejszym składem w Ekstraklasie.
Minusy:
Brak koncentracji i nierówna forma: Zawodnicy Lecha regularnie popełniają głupie błędy, których konsekwencją są niepotrzebne straty punktów. Chcąc myśleć o mistrzostwie, nie można tracić punktów z dołem ligowej tabeli.
Gra na trzech frontach: Polskie zespoły od lat pokazują, że gra w wielu rozgrywkach nie sprzyja wynikom w lidze. Lech nie daje stuprocentowej gwarancji, że da radę przełamać tę klątwę.
Wojciech WAEHNER