Gonitwa, pośród której gubi się pojęcie „za czym”, „dla kogo” i „dlaczego”. Alarm złowieszczo rozbrzmiewa echem, informując o nadchodzącym trzęsieniu ziemi. Bohaterowie zachowują czujność i spoglądają w górę, wyczekując uderzenia. „Happyend” Neo Sory okazało się perełką w oceanie filmów tegorocznego festiwalu Pięć Smaków, wzruszając, bawiąc i konfrontując widza z rzeczywistością Japonii. Albowiem o buncie nie da […]

Czytaj dalej