„Koreańska grupa EXID” / Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:EXID_(South_Korean_girl_group)_in_October_2013.jpg, autor: 와사비콘텐츠.

Wzrost popularności południowokoreańskiej kultury poza granicami kraju to zjawisko, które obserwuje się globalnie już od początku lat 90. Rozwój mediów społecznościowych przyspieszył je, pozwalając, by tamtejsza muzyka czy seriale dotarły w najdalsze zakątki świata. Dzisiaj ten fenomen znany jest także w świecie gier komputerowych, mody czy nawet kulinariów. Nie da się zaprzeczyć, że Korea Południowa stała się jednym z najważniejszych ośrodków kulturowych na scenie globalnej.

Ogromny wpływ na obecne społeczeństwo tego azjatyckiego państwa miał konfucjanizm, określający relacje między członkami społeczeństwa. Dzisiaj ta pochodząca z Chin filozofia straciła już na znaczeniu w kontekście religijnym. Niewielu obywateli kraju deklaruje przynależność do tego wyznania. Nie zmienia to jednak faktu, że ukształtowało ono ścisłą hierarchię, według której żona powinna być posłuszna mężowi, córka ojcu, a pracownik – swojemu przełożonemu. Pierwsze organizacje zajmujące się prawami kobiet powstawały już pod koniec XIX wieku, ale podczas okupacji japońskiej ich tworzenie zostało zakazane. Wraz z kolonizacją na popularności zyskała także koncepcja „ryōsai kenbo,” według której obywatelki powinny skupiać się na dbaniu o dom i wychowywaniu przyszłych pokoleń. Dzięki rozwojowi szkolnictwa i ułatwieniu dostępu do edukacji rozpowszechnione zostały idee feministyczne. Niestety, wkrótce po zakończeniu II wojny światowej wybuchł konflikt między północną a południową częścią kraju, co utrudniało powstawanie ruchów emancypacyjnych przez długie lata.

Kult ideału 

Współczesna muzyka południowokoreańska i związany z nią przemysł promuje ściśle określony wzorzec kobiecości. Członkinie zespołów zawsze występują na scenie w nienagannym makijażu i dopasowanych stylizacjach. W udzielanych wywiadach wypowiadają się z należytą grzecznością, a ich układy taneczne zsynchronizowane są do perfekcji. Rzadziej mówi się jednak o wywieranej na idolkach presji i ograniczeniach narzucanych przez wytwórnie. Każdy aspekt ich życia, a w szczególności wygląd, podlega ścisłej kontroli. Niektóre z popularnych artystek otwarcie opowiadają o przebytych operacjach plastycznych. Inne, jak na przykład znana z grupy EXID Hani, twierdzą, że nigdy nie poddały się presji otoczenia, decydując się pozostać przy naturalnym wyglądzie. Nie zmienia to faktu, że pod wpływem spoglądających z billboardów olśniewających piosenkarek coraz więcej młodych dziewczyn decyduje się na takie zmiany. Wierzą, że zapewnią sobie w ten sposób większe szanse na dobrą pracę, społeczną akceptację czy małżeństwo.

W popularnych K-dramach głównymi bohaterkami często są kobiety, które osiągnęły sukces w swoim życiu zawodowym, a centralny wątek serialu dotyczy ich życia romantycznego. Dobrym przykładem jest wysoko oceniana produkcja Netflixa „Hometown Cha-Cha-Cha” z 2021 roku. Opowiada ona o dentystce z Seulu, która odnajduje miłość w małym nadmorskim miasteczku. Kobieta jest indywidualistką z klasy średniej, jednak jej pragnienie niezależności zostaje złagodzone w zderzeniu z bardziej konserwatywną społecznością. Oczekiwania lokalnych mieszkańców i budowanie wspólnoty pozostają tutaj wyższą wartością niż potrzeby jednostki. Zupełnie odmienną perspektywę oferuje Park Chan-wook, reżyser filmu „Służąca” z 2016 roku. Osadzona w realiach okupacji japońskiej historia Hideko, Sook-hee i budzącego się między nimi romansu jest ograniczana nie tylko przez kolonizatorów, ale także wszechobecne patriarchalne struktury. Odmiennie niż w bardziej mainstreamowych produkcjach, tutejsze bohaterki w miarę rozwoju fabuły zwiększają własną sprawczość. Mimo że rozpoczynają swoją znajomość jako obiekty manipulacji i pożądania, wspólnie udaje się im stworzyć dla siebie nowe życie z dala od oprawców.

„Haenyeo przy pracy” / Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Haenyo_8101.jpg, autor: Idobi.

Piórem w patriarchat

Literatura również często podejmuje polemikę z tradycyjnym obrazem kobiecości. Przełomowym momentem okazała się premiera „Kim Jiyoung. Urodzona w 1982” z 2016 roku. Książka opowiada o życiu zwykłej kobiety i różnych formach dyskryminacji, których doświadcza przez całe życie, od dzieciństwa aż po ślub i macierzyństwo. Nowatorska forma, w której fikcyjna narracja przeplata się z rzeczywistymi statystykami, sprawiła, że trudno było zakwestionować jej wiarygodność. Równocześnie z jej wydaniem wzrosła popularność ruchów feministycznych, takich jak 4B czy #MeToo. Sama autorka stworzyła postać głównej bohaterki na podstawie własnych doświadczeń.

Mogłoby się wydawać, że wyjątek w południowokoreańskim społeczeństwie stanowią „haenyeo”, zamieszkujące Czedżu kobiety zajmujące się połowem owoców morza bez wykorzystania butli z powietrzem. Niebezpieczny charakter tego zajęcia spowodował, że coraz mniej osób kultywuje tę tradycję. Historię “haenyeo” opisuje Lisa See w niedawno wznowionej powieści „Wyspa kobiet morza”. Mieszkanki tamtego rejonu często bywały głównymi żywicielkami swoich rodzin, a ich mężowie zajmowali się opieką nad dziećmi. Mimo pozornego odwrócenia tradycyjnych ról płciowych mężczyźni wciąż sprawowali znaczącą większość ról przywódczych, a także to oni dziedziczyli majątki. W rzeczywistości ich żony podejmowały decyzje jedynie w sferze rodzinnej.

Kobiety we współczesnej kulturze południowokoreańskiej przedstawiane są na różne sposoby. Tradycja i nowoczesność stoją tutaj w opozycji, ale także prowadzą ze sobą dialog. Muzyka K-pop, kino oraz literatura odzwierciedlają nie tylko zmieniające się role płciowe, presję w środowisku zawodowym czy standardy piękna, ale także sposoby, w jakie obywatelki kraju stawiają opór tradycyjnym normom społecznym. Działalność artystyczna zarówno daje przestrzeń na prezentację utrwalonych już wzorców, jak i pozwala na próby ich podważania. Jedno jest pewne: sztuka coraz częściej podaje w wątpliwość słuszność ślepego podążania za oczekiwaniami społeczeństwa.

Natalia MRULA

%d bloggers like this: