Polska bez policji?

 

Wraz z początkiem lipca zaczął się ogólnopolski strajk policjantów. Po bezskutecznych negocjacjach z Ministrem Spraw Wewnętrznych, funkcjonariusze postanowili się zbuntować. Zamiast mandatów wystawiają jedynie pouczenia oraz masowo odchodzą na zwolnienia lekarskie. Protest dotyczy zarówno starszych, jak i tych młodszych stażem funkcjonariuszy.

Zgodnie z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, policjantom tak samo jak innym służbom mundurowym, nie wolno strajkować, dlatego też zdecydowali się na tzw. strajk włoski. Zaczęli przeprowadzać manifestacje na ulicach oraz oflagowali swoje radiowozy jak i komisariaty. Będą się również wykazywać brakiem posłuszeństwa wobec swoich przełożonych jak i samego ministra. Funkcjonariusze już zapowiedzieli, że wszystkie drobne przewinienia będą uchodzić na sucho. Jest to mocno niepokojąca informacja z takich względów jak to, że może w tym czasie nastąpić wzrost przestępczości, a obywatele nie będą mieli się do kogo zgłosić o pomoc. Przedstawiciele związku ostrzegają nas, że w wielu miastach nie ma już dosłownie ani jednego patrolu.

Dlaczego policjanci strajkują?

Cała sytuacja dotyczy głównie dotyczy głównie policjantów z najniższych szczebli w hierarchii: komisariatów, posterunków, komend powiatowych. Są to również ci funkcjonariusze, którzy zarabiają najmniejsze stawki, bo do 3,5 tysiąca złotych na rękę. Wielu z nich zarzeka się, że takie zarobki są nieadekwatne do tak odpowiedzialnej pracy i że nie są oni w stanie przy tej pensji utrzymać np. pięcioosobowej rodziny. Nie można nie zgodzić się z tym, iż policjant jest jednym z najbardziej odpowiedzialnych zawodów, a przy zwiększonym ryzyku marne zarobki są dość mocno demotywujące.

Czego się domagają?

Strajkujący funkcjonariusze domagają się przede wszystkim: wzrostu płac dla każdego o 600 zł, pełnopłatnych zwolnień lekarskich, corocznej waloryzacji pensji, a przede wszystkim cofnięcia policyjnej reformy emerytalnej wprowadzonej w 2013 roku, wcześniej mogli oni odchodzić na emeryturę po 15 latach stażu, teraz limit ten podniósł się do 25 lat. Policjanci zaznaczają, że chcą oni tylko równego traktowania i uważają, że jako stróże prawa powinni być lepiej honorowani.

Nie jest to pierwsza grupa zawodowa, która postanowiła uciec się do protestu, gdyż jeszcze całkiem niedawno mieliśmy do czynienia ze strajkiem pielęgniarek, które również postanowiły zawalczyć o lepsze warunki pracy oraz wyższe wynagrodzenie. Być może jest to pewien sygnał dla nas jako społeczeństwa oraz dla władzy, że sytuacja panująca w naszym państwie wymaga jeszcze sporo poprawek, skoro coraz to kolejne grupy zawodowe czują się niesprawiedliwie traktowane na tle pozostałych?

Patrycja WÓJCIAK