Jaka jest Unia Europejska?

Wielu z nas zapewne zadaje sobie pytanie, czym jest Unia Europejska i w jakim kierunku zmierza. Stanowi ona przypadek szczególnego rodzaju w relacjach międzynarodowych. Jest tworem unikalnym, który posiada cechy organizacji międzynarodowej, konfederacji oraz federacji.

Mówiąc o Unii Europejskiej często myślimy, że jest to organizacja międzynarodowa, oczywiście w dużym uproszczeniu. Obecnie jest ona czymś więcej. Przypomina bardziej konfederację, chociaż nawet taka klasyfikacja nie wydaje się w pełni odzwierciedlać charakteru UE. Może jednak bardziej przypomina federację? Pomimo wielu cech państwa federacyjnego, na pewno nie jest jeszcze federacją. Zatem czym jest Unia Europejska? Najprościej rzecz ujmując, można powiedzieć, że jest gospodarczo-politycznym związkiem demokratycznych państw europejskich. Istnienie związku państw o tak dalece posuniętej integracji nie miało miejsca nigdy w historii. Świadczy to o wyjątkowej pozycji Unii na arenie międzynarodowej.

O historii słów kilka…

Po trudnych czasach II wojny światowej nastąpiło dążenie do utworzenia wspólnoty europejskiej, która pozwoliłaby odbudować Europę po katastrofalnych wydarzeniach wojennych i zapobiec konfliktom w przyszłości. Unia Europejska wyrosła z Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali, powołanej na podstawie Traktatu Paryskiego, podpisanego w 1951 r. przez sześciu członków założycieli: Belgię, Holandię i Luksemburg, RFN, Francję i Włochy. Celem EWWiS było utworzenie wspólnej puli produkcji węgla i stali, aby zapobiec wojnie gospodarczej. W 1958 roku na mocy traktatu podpisanego rok wcześniej w Rzymie wspólnota ta przekształciła się w Europejską Wspólnotę Gospodarczą. Pierwsze rozszerzenie miało miejsce wraz z początkiem 1973 roku. W skład EWG wchodziły Dania, Irlandia i Wielka Brytania. W latach osiemdziesiątych do struktur dołączyły, Grecja, Hiszpania i Portugalia.

Po upadku komunizmu w 1989 roku przed Europą pojawiła się niepowtarzalna okazja do prawdziwego scalenia kontynentu. I tak w listopadzie 1993 roku na mocy Traktatu z Maastricht do życia powołana została Unia Europejska. Główne jej cele to zapewnienie stabilności gospodarczej, bezpieczeństwa, obrony i ochrony środowiska krajom członkowskim. W 1995 roku w szeregi Unii Europejskiej wstąpiły Finlandia, Austria i Szwecja. Kolejnym ważnym krokiem w tworzeniu wspólnoty było oczywiście wprowadzenie na całym jej terenie jednolitej waluty. W 2002 roku w jedenastu krajach waluta ta stała się prawnie obowiązująca. Mieszkańcy Wielkiej Brytanii, Danii i Szwecji w przeprowadzonych referendach opowiedzieli się za odrzuceniem wprowadzenia jednolitej waluty europejskiej. Prawdziwe scalanie Starego Kontynentu rozpoczęło się z dniem 1 maja 2004 roku. Do rodziny europejskiej dołączyły kraje byłego bloku wschodniego: Polska, Słowacja, Słowenia, Węgry, Czechy, Litwa, Łotwa, Estonia oraz Cypr i Malta. 2007 rok to data wstąpienia Rumuni i Bułgarii. W Lipcu 2013 roku do elitarnego grona dołączyła Chorwacja. Obecnie na wstąpienie w struktury Unii czekają m.in. Turcja i Serbia.

Spory wokół Unii

Unia Europejska w obecnym kształcie przechodzi kryzys związany z problemami w strefie euro i coraz trudniejszą sytuacją na rynku pracy, co skutkuje wzrostem poczucia zagrożenia wśród Europejczyków. Do tego dochodzi opór wobec polityki zaciskania pasa, ingerowanie Brukseli w większość dziedzin życia społeczno-gospodarczego i sprzeciw wobec europejskich elit. W wielu państwach europejskich nasilają się tendencje eurosceptyczne. Francja, Włochy, Holandia czy Wielka Brytania są przykładem państw, w których znacząco wzrosło znaczenie partii antyeuropejskich. Istnieje wobec tego ryzyko, że dalszy proces integracji nie będzie przebiegał po myśli euroentuzjastów. Większa popularność partii negatywnie nastawionych do integracji europejskiej może wpłynąć na przyszły skład Parlamentu Europejskiego. Może to doprowadzić do zmian w kwestiach zawierania koalicji, uzgodnień w spornych sprawach. W obliczu tych problemów trudno przewidzieć, jak będzie się kształtowała przyszłość Unii.

Plany na Europę. Federacja czy Europa Ojczyzn?

Europa musi sprostać wielu wyzwaniom. Niewątpliwie jedną z najważniejszych kwestii jest zdecydowanie, w jakim kierunku będzie podążać Unia. Zarówno politycy, jak i zwykli ludzie zastanawiają się, jaki ma być efekt końcowy, do którego zmierzamy. Czy będzie to dążenie do federacji albo skupienie się na idei tzw. Europy Ojczyzn? Pierwsza z koncepcji, odnosi się do federalizacji struktur europejskich. Należy przez to rozumieć stworzenie ponadnarodowych struktur władzy. Państwa nie funkcjonowałyby tak jak dotychczas, jako suwerenne podmioty. Jest to idea propagowana przez polityków proeuropejskich, do których należy Unijna Komisarz Viviane Reding. Jej zdaniem Europa powinna skupić się na ściślejszej integracji, której uwieńczeniem mogłyby być Stany Zjednoczone Europy. Powstanie takiego europejskiego superpaństwa byłoby wzorowane na przykładzie Stanów Zjednoczonych Ameryki. W odczuciu federalistów europejskie państwo federalne może być jedyną realną i trwałą strukturą dla mieszkańców Starego Kontynentu. Tym bardziej, że państwa europejskie z osobna nie będą w stanie konkurować z takimi potęgami jak Chiny czy USA. Nie wszyscy jednak podzielają zdanie euroentuzjastów. Przeciwni federalizacji Unii są zwolennicy koncepcji Europy Ojczyzn, której po raz pierwszy użył ówczesny francuski prezydent Charles de Gaulle. Zgodnie z nią istotny jest rozwój współpracy państw europejskich przy zachowaniu suwerenności każdego z nich.

Biorąc pod uwagę wszystkie problemy Unii Europejskiej oraz podziały polityczne i wzrost znaczenia partii antyeuropejskich, mało realne jest, by w niedalekiej przyszłości powstało państwo federalne. Między państwami członkowskimi istnieją zbyt duże różnice w sferze ekonomicznej, prawnej, kulturowej i wielu innych dziedzinach. Ponadto mało prawdopodobne jest, aby zgodzili się na to sami Europejczycy. Europa nie jest jeszcze gotowa na tak radykalne zmiany, jakie proponują zwolennicy federalizacji. Bardziej obiecująca może okazać się koncepcja Europy Ojczyzn. Współpraca suwerennych państw wydaje się jedynym realnym wyjściem dla Europy tak zróżnicowanej pod wieloma względami.

Mariusz NAWROT